Po siedmiu latach od uruchomienia firmy, jej właściciel Łukasz Pomiankowski, jest już dobrze usadowiony na rynku montażu konstrukcji stalowych oraz ich wszechstronnej konserwacji. Jego firma działa na terenie całej Polski. Z lokalnej firmy czyszczącej elewacje z graffiti Cleanwalls stał się graczem o znaczeniu ogólnopolskim. Dziś zaledwie 4-5 proc. jego zleceń pochodzi z regionu świętokrzyskiego i nie są to proste prace. – Realizujemy kilka projektów rocznie, czasami są one na tyle duże, że trwają nawet 7-8 miesięcy – mówi Pomiankowski.
Cleanwalls koncentruje się na montażu konstrukcji stalowych oraz malowaniu, konserwacji i zabezpieczeniach antykorozyjnych mostów, wiaduktów czy kładek. Ważnym działem, przynoszącym firmie dochody, są prace montażowe i konserwatorskie na wysokości, wykonywane przez odpowiednio przeszkolonych pracowników o umiejętnościach pracy na dużych wysokościach. – Tu potrzebujemy alpinistów, ale potrafiących wykonać na dużych wysokościach prace montażowe czy malarskie, z wykorzystaniem specjalistycznych narzędzi – dopowiada Pomiankowski. Firma, w zależności do liczby realizowanych w danym czasie zleceń, zatrudnia od 10 do 15 osób, ale zdarza się też, że załoga liczy 45 pracowników.
Kielecka spółka stara się dobrze pozycjonować przede wszystkim jako podwykonawca dużych firm budowlanych, sama rzadko staruje w przetargach. W wielu przypadkach jest stałym partnerem wielkich partnerów.
- Tak, jak niemal w każdej branży, również w mojej jest spora konkurencja. Kluczem do utrzymania się na rynku i pozyskiwania zleceń jest elastyczność działania, konkurencyjność cenowa oraz utrzymywanie odpowiedniej jakości pracy i oczywiście terminowość wykonania – wylicza nasz rozmówca. Przekonuje, że tylko dzięki temu udało mu się zdobyć zaufanie dużych graczy w budowlance.
Łukasz Pomiankowski zwraca uwagę, że rynek, na którym działa jest dość niestabilny, bywają okresy hossy i bessy, zmieniają się też typy zleceń i klienci. Sposobem na tę zmienność ma być kompleksowość usług, do której Cleanwalls powoli zmierza. – Mam nadzieję, że w ciągu najbliższych 3-4 lat będziemy mieli własną halę, tak by móc w niej montować i zabezpieczać antykorozyjnie i malować większe konstrukcje stalowe. W ten sposób nasza oferta stanie się jeszcze bardziej kompleksowa – snuje plany właściciel.
Obecnie firma koncentruje się na pozyskiwaniu nowych zleceń, co nie jest proste, przymierza się też do aplikowania o środku unijne z nowej perspektywy budżetowej.
Firma: Cleanwalls
Właściciel: Łukasz Pomiankowski
Branża: Budowlana