Na rynku energii dla biznesu do przedsiębiorców należy teraz ostatnie słowo. Mogą wybierać dostawców, a kilkanaście podmiotów kupujących energię wspólnie może wytargować 20–30 proc. obniżki. Przy odrobinie szczęścia rachunek stopnieje jeszcze bardziej
Wspólne kupowanie prądu / Dziennik Gazeta Prawna
Poznań, Olsztyn, Śląsk, Starachowice oraz setki firm skorzystały w ostatnich tygodniach z dobrodziejstwa uwolnienia rynku energii dla odbiorców gospodarczych. W sumie od 2007 r. sprzedawcę energii zmieniło ponad 83 tys. takich klientów. Potencjał jest jednak ogromny, bo odbiorców w taryfie A, B oraz C jest łącznie 2,5 mln.
Reklama

Reklama
– Oszczędności, które jesteśmy w stanie realnie wynegocjować, wahają się od 3 do 40 proc. – mówi o wspólnym zaopatrywaniu się w energię elektryczną Jakub Leszczyński, szef grupy zakupowej Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Ta organizacja rozpoczęła w sierpniu nabór firm z sektora małych i średnich przedsiębiorstw zainteresowanych obniżeniem swoich rachunków za prąd. To coraz popularniejszy sposób na kupowanie energii.
Pod koniec sierpnia PGE, największy wytwórca energii w Polsce, poinformował o podpisaniu umowy z grupą 37 przedsiębiorstw i samorządów skupionych wokół poznańskiego urzędu miasta. Dzięki zorganizowaniu jednego dużego przetargu partnerzy mogli wybrać najkorzystniejszą ofertę spośród sześciu, które wpłynęły. Do końca 2014 r. w ramach umowy PGE sprzeda ok. 270 GWh. Poznań chwali się, że to atrakcyjna oferta, ale nie zdradza ile zaoszczędzi.
Przedsiębiorstwa MSP mogą obniżyć faktury za prąd o kilkadziesiąt procent, bo w tej grupie sprzedawcy od lat utrzymują rekordowo wysokie marże. Do wstąpienia do grupy zakupowej ZPP uprawnia opłata członkowska w wysokości 199 zł, która w przypadku podpisania umowy zostanie zaliczona na poczet wynagrodzenia dla związku. Organizator inkasuje 25 proc. oszczędności.
Prowizji nie pobiera za to Górnośląski Związek Metropolitalny. Jeszcze w tym miesiącu zostanie ogłoszony przetarg na grupowy zakup 289 GWh energii elektrycznej dla samorządów z woj. śląskiego i związanych z nimi jednostek. W GZM uzyskaliśmy informację, że gdyby kupiono energię po takiej samej cenie jak przed rokiem, łączny koszt przekroczyłby 86 mln zł. – Po cichu liczymy jednak, że będzie taniej – mówi Filip Helbig z biura prasowego związku.
Samorządowcy liczą, że rachunki spadną z kilku powodów. – Zamawiamy więcej energii, a hurtowe ceny ciągle spadają – uzasadnia Helbig. Poprzedni przetarg wygrał Tauron, który działalność prowadzi przede wszystkim na południu Polski. Ale oferty złożyły także Energa, Enea, PKP Energetyka i Ideon.
Kolejną grupę zakupową na dostawy energii elektrycznej szykuje Mazowiecka Agencja Energetyczna, która należy do samorządu województwa. Oferta skierowana jest do gmin, powiatów, przedsiębiorców i innych podmiotów, takich jak przedsiębiorstwa, wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe oraz instytucje publiczne. Zdaniem MAE przystępując do grupy, można oszczędzić 20 proc. kosztów zakupu energii. Do tworzonej grupy może przystąpić każdy podmiot, którego roczne koszty energii elektrycznej wynoszą co najmniej 20 tys. zł. Dostawy mają być zakontraktowane na okres od 1 stycznia 2014 r. do 31 grudnia 2015 r. Z oferty mazowieckiej agencji skorzystało już łącznie ponad 350 podmiotów z całej Polski.
Największą pod względem wolumenu kupowanej energii grupą w Polsce jest Grupa Zakupowa Polimerowa Energia skupiająca ponad 90 firm zajmujących się przetwarzaniem tworzyw sztucznych i kauczuków, a w sumie 400 przedsiębiorstw z całej Polski. Jak czytamy na stronie internetowej GZPE, wśród małych firm zdarzają się podmioty, które dzięki uczestnictwu w grupie zaoszczędzą 30 proc. budżetu dotychczas przeznaczanego na energię. Największy „konsument” energii będący członkiem grupy zaoszczędzi w tym roku ponad 850 tys. zł brutto. Największa grupa kapitałowa, także należąca do GZPE, zatrzyma w kasie ponad 2,5 mln zł.
– Szacujemy, iż całkowite oszczędności firm skupionych w GZPE wyniosą w tym roku ok. 90 mln zł brutto tylko na samej energii – mówi Waldemar Sobański zarządzający grupą. – Dodatkowe 10 mln zł oszczędności zostanie wygospodarowane dzięki wyzerowaniu kilku opłat tradycyjnie występujących na fakturach za energię, jak choćby opłaty handlowe, i za dłuższy od tradycyjnego termin rozliczenia za energię i termin płatności za fakturę energetyczną, bez konieczności dokonywania przedpłat – tłumaczy Sobański.
Jak mówi Jakub Leszczyński ze Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, niekiedy dobry wynik może być efektem... zbiegu okoliczności. – Byłem świadkiem spektakularnych negocjacji, w których jedna firma zbiła cenę o 40 proc. W jaki sposób? O sukcesie zadecydowały trzy czynniki. Zamknięcie kwartału i zbliżające się rozliczenie handlowca wyzwoliły u niego wyjątkową uległość. Po drugie obecny sprzedawca energii dla tej firmy do negocjacji podszedł ambicjonalnie i nie chciał jej wypuścić do konkurencji – opowiada Leszczyński.