Jak zajrzeć w głąb takiej konstrukcji jak most? Odpowiedź brzmi: precyzyjnie. Ale czasami trzeba wymyślić odpowiednie udogodnienia.
O tym, jak ważne są mosty, wiedzieli już starożytni Rzymianie. Dlatego przykładali się do ich konstrukcji, bo miały służyć przez lata; jak się okazało, niektóre służą do dziś. W Polsce zabytków rzymskiej budowli nie uświadczymy, to jednak nie znaczy, że nasza infrastruktura jest młoda. Przeciwnie – wiele obiektów ma kilkadziesiąt lub więcej lat. A działają w warunkach obciążeń znacznie większych niż ich dalecy kuzyni z czasów imperium.
To oczywiście stanowi wyzwanie dla inżynierów, w rękach których leży decyzja: czy dany obiekt nadaje się jeszcze do użytku, czy może trzeba go już wycofać z eksploatacji, ewentualnie poddać gruntownemu remontowi. – Dzisiaj dokładne pomiary, które ukazują strukturę wewnętrzną np. filarów, są praktycznie niewykonalne. Dlatego postanowiliśmy zmierzyć się z tym problemem – tłumaczy dr inż. Łukasz Topczewski z firmy Escort Sp. z o.o. w Szczecinie/ Instytutu Badawczego Dróg i Mostów w Warszawie, jeden z twórców wynalazku.