Dziś przed sieciowym marketingiem ucieka co trzeci internauta. W tej dziedzinie Polska jest światowym liderem.
Reklamowe inwestycje w internet rosną u nas w dwucyfrowym tempie, o takiej dynamice telewizja może tylko pomarzyć. Ale wraz z liczbą reklam w sieci nie zawsze idzie jakość. – Bywa, że reklamy zakrywają 50 proc. powierzchni okna przeglądarki, zasłaniają treść i faktycznie utrudniają korzystanie z serwisu. Ta monetyzacja każdej odsłony za wszelką cenę zniechęca użytkownika. Chciałoby się powiedzieć, że to chciwi „Janusze internetu” psują nam reklamę online, jednak odpowiedź jest bardziej złożona – mówi Bartosz Sikora, digital business development director z Havas Media. Winę rozdziela między wydawców, reklamodawców, którzy chcą, by ich komunikat był widoczny i niezamykany, oraz samych internautów, którzy nie zdają sobie sprawy z tego, że dzięki reklamom mają bezpłatny dostęp do treści.
W efekcie coraz popularniejsze są u nas narzędzia do blokowania reklam.