Polacy szybciej zaakceptują reklamy przerywające audycje w telewizji publicznej niż powszechną daninę na radio i telewizję. Tylko co trzeci gotów jest wydać na nią miesięcznie 10 zł. Powyżej 30 zł zgadza się płacić tylko 4 proc.
Ponad połowa badanych uważa, że media publiczne powinny być w całości finansowane z reklam – wynika z najnowszego badania domu mediowego MEC, przeprowadzonego wśród tysiąca widzów mających dostęp do internetu. Co prawda niemal dwie trzecie zgadza się z tym, że model finansowania TVP i Polskiego Radia powinien się zmienić, ale ich opinie co do kierunku zmian idą w zupełnie inną stronę niż rządowe plany dotyczące wprowadzenia powszechnej opłaty audiowizualnej. Niechęć zarówno do abonamentu, jak i każdej innej daniny na media publiczne jest tak wielka, że ponad dwie trzecie zaakceptowałoby przerywanie reklamami programów telewizji publicznej, aby tego obowiązku uniknąć.
Z badania MEC wynika, że tylko 7 proc. respondentów dopuszcza wprowadzenie opłaty audiowizualnej albo wyższego abonamentu w zamian za lepszy jakościowo program mediów publicznych. Niewiele więcej, bo 17 proc., opowiada się za utrzymaniem abonamentu, ale na niższym niż do tej pory poziomie. Co czwarty internauta uważa jednak, że obowiązek utrzymywania mediów publicznych należy zrzucić na stacje komercyjne i to one powinny płacić na ten cel podatek. Krzysztof Czabański, wiceminister kultury odpowiedzialny za reformę mediów, wspominał, że takie rozwiązanie będzie brane pod uwagę w przypadku, kiedy w mediach publicznych dodatkowo zostanie ograniczona możliwość emisji reklam. A to nie jest przesądzone.