Stopklatka i Fokus TV chcą zdobyć 2 proc. udziałów w oglądalności w 2016 r. Konkurencja może im nie pozwolić
Reklama
Spośród debiutujących wiosną 2014 r. na naziemnej telewizji cyfrowej stacji (NTC) w lepszej sytuacji jest Stopklatka TV. Po roku działalności ten kanał nadający filmy i seriale zdobył niespełna 1 proc. w czasie, jaki przeznaczają widzowie w wieku 16–49 lat na oglądanie telewizji. Zapewnia mu to drugą pozycję wśród stacji nadających tego rodzaju repertuar. Pierwszy jest kanał telewizji publicznej TVP Seriale, który ma 1,4 proc. udziałów w rynku. Z badań domu mediowego MEC wynika także, że Stopklatka TV jest dobrze oceniana przez widzów. 67 proc. badanych wskazuje ją jako jeden z najciekawszych kanałów.
W chwili debiutu zarząd spółki utworzonej przez Agorę i Kino Polska deklarował, że po roku przedsięwzięcie będzie rentowne, a po dwóch kanał zyska 2-proc. udział w czasie oglądania. Dziś prezes Stopklatki Bogusław Kisielewski podtrzymuje te prognozy. – Oglądalność naszej stacji oscyluje wokół 1 proc., więc pierwszy cel został osiągnięty. Jeśli chodzi o rentowność, to finansujemy się już sami. Na poziomie netto zyskamy ją, jeśli oglądalność zwiększy się o kolejne 0,2 proc. – przyznaje Kisielewski.
Dodaje, że zgodnie z zapowiedziami kanał powinien też uzyskać 2 proc. udział w oglądalności w 2016 r. Jest jednak jeden czynnik ryzyka. – Będzie nam trudniej, jeśli Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji na nowym multipleksie naziemnej telewizji cyfrowej, który ma ruszyć w tym roku, umieści kolejny kanał filmowy – ocenia Kisielewski.
A są na to duże szanse. W badaniu MEC na pytanie, jaki kanał chcieliby oglądać widzowie darmowej naziemnej tv na nowym multipleksie, większość z nich wskazała na ten nadający zagraniczne filmy i seriale.
Stopklatka TV z przytupem weszła do segmentu stacji filmowo-serialowych, ale jej udział w czasie oglądania teraz nie będzie rósł szybko. – Bez większych inwestycji w ramówkę, przy tak szerokim otoczeniu konkurencyjnym, potencjał wzrostu ma już ograniczony – uważa Joanna Nowakowska z MEC. Dlaczego? Kanał w kategorii film i serial walczy trzydziestką konkurentów. W ostatnich miesiącach do gry weszły kolejne kanały – TVN Fabuła i Paramount HD, którym Viacom zastąpił kobiecą markę Viacom Blink!
Poza stacjami sprofilowanymi także główni nadawcy, stacje lifestyle’owe czy rozrywkowe, uzupełniają ofertę filmami i serialami, więc jest to rynek trudny.
W stosunku do zapowiedzi sprzed startu rozczarowuje tradycyjna formuła Stopklatki. Kiedy nadawcy kanału lobbowali za wpuszczeniem go na multipleks, nacisk kładziony był na interaktywne pomysły nadawcy. W tej kwestii wiele się nie wydarzyło. W marcu nadawca uruchomił telewizję hybrydową Hbb. Widzowie mogą korzystać z serwisu z programem telewizyjnym, rekomendacji programowych zespołu portalu Stopklatka.pl, a także zakładki z aktualnościami na telewizorze, jeśli ma taką funkcję. Prezes Kisielewski zapowiada, że w drugiej połowie roku Stopklatka zaproponuje dodatkowe funkcje interaktywne: na ekranie tabletu w trakcie emisji widz będzie mógł uzyskać dodatkowe informacje o oglądanym filmie. Jeśli chodzi o inwestycje w treści, to mają się pojawić filmy z wytwórni Disneya.
Z kolei Fokus TV, który też zapowiadał osiągnięcie 1 proc. udziału w rynku po roku nadawania, wypada poniżej oczekiwań. – Stacja od stycznia do kwietnia 2015 r. wypracowała 0,66 proc. udziału w grupie komercyjnej. Gros tej oglądalności to widzowie naziemnej telewizji – ocenia Nowakowska. Uział Fokusa wśród odbiorców płatnych to 0,22 proc.
Zdaniem ekspertki Fokus, choć podobnie jak Stopklatka jest jedynym kanałem reprezentującym swój segment (tu: „factual”) w ofercie NTC, doświadcza sporej konkurencji ze strony innych stacji. Widać, że choćby TTV próbuje sił z lokalnymi programami wpisującymi się w tę kategorię (np. naukowo-rozrywkowy „De Facto”).
W odróżnieniu od Stopklatki, Fokus wypadał blado w badaniach wizerunku stacji, jakie realizował MEC wśród internautów. – Widać jednak, że nadawca zaczyna pracować nad marką i szuka pomysłów programowych, które pozwoliłyby ruszyć do przodu, choćby przez serial dokumentalny „Operacje” – uważa Nowakowska. Podkreśla, że Fokus poprzeczkę stawiał dotąd wysoko i oferował programy stricte związane ze swoim profilem dokumentalno-poznawczym, a nie np. reality – jak jego komercyjni konkurenci.
Także Ewa Lampart, prezes zarządu TV Spektrum, spółki z grupy medialnej ZPR, która jest właścicielem Fokusa, podkreśla, że nadawca ma trudne zadanie, bo wypełnia de facto rolę misyjną. – Wymogi koncesji są takie, że wiele programów, np. edukacyjnych, nie może być sponsorowanych i nie można w nich lokować produktów – zauważa Lampart. Dodaje jednak, że coraz większym zainteresowaniem cieszą się weekendowe pasma programowe oraz tygodniowe nadawane w godzinach wieczornych. – Pozwala to podtrzymać prognozę osiągnięcia 2 proc. udziału w oglądalności w 2016 r. – stwierdza.

66,2 proc. gospodarstw domowych ma dostęp do kablowej lub satelitarnej płatnej TV

33,8 proc. gospodarstw ogląda tylko darmową naziemną telewizję cyfrową

4 mld zł był wart rynek reklamy telewizyjnej w 2014 r.