Ministerialne środki na czasopisma, choć skromne, nieraz bywały już przedmiotem wielkich kontrowersji. Na brak transparentności i uznaniowość konkursu przedstawiciele tej niekomercyjnej gałęzi rynku medialnego narzekają od lat.
Wiele zasłużonych tytułów nie załapywało się na wsparcie albo otrzymywało je po nieformalnych naciskach dopiero w procedurze odwoławczej. Za PO-PSL część wydawców mówiła o politycznym skrzywieniu systemu. Kwestia ta nabrzmiała jeszcze bardziej pod rządami PiS, gdy na czele MKiDN stanął Piotr Gliński. Od 2016 r. po każdym kolejnym podziale środków władza słyszała, że przekazuje środki „swoim”, a pozbawia finansowania tytuły liberalne i lewicowe.
W tym roku rząd PiS przyznawał dotacje po raz ósmy. Postanowiliśmy w związku z tym przeanalizować dorobek obu rządów, ustalić, jak zmieniała się struktura przyznawanego wsparcia i ile w ministerialnym programie jest polityki.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.