Znowelizowana niemiecka ustawa mająca zwalczać mowę nienawiści i przestępczość na Facebooku i podobnych platformach weszła w życie 1 lutego. Tylko że jej główne zapisy nadal nie obowiązują. Zostały zawieszone, bo big techy wystąpiły do sądu przeciwko zaostrzonej regulacji.
Chodzi o ustawę służącą poprawie egzekwowania prawa w mediach społecznościowych (Gesetz zur Verbesserung der Rechtsdurchsetzung in sozialen Netzwerken – NetzDG). Podczas gdy Unia Europejska nadal pracuje nad wzięciem w karby platform internetowych za pomocą kodeksu usług cyfrowych (Digital Services Act – DSA), Niemcy pionierską regulację w tej dziedzinie uchwalili już w 2017 r.