Piwo EB, które na polskim rynku świeciło triumfy w latach ’90, już wkrótce może powrócić na sklepowe półki. Wcześniej spółka FoodCare musie jednak przekonać Grupę Żywiec do sprzedaży legendarnej marki – donosi „Puls Biznesu”.

Piwo EB – podobnie, jak „wskrzeszony” przez FoodCare napój „Frugo” – cieszyło się ogromną popularnością pod koniec ubiegłego wieku. Głównie, dzięki serii kultowych reklam z udziałem znanych aktorów – Artura Żmijewskiego, Olafa Lubaszenki, a nawet samego Jeana Reno. Niestety po okresie dynamicznego rozwoju, marka EB szybko straciła na znaczeniu, a Grupa Żywiec wycofała ją z rynku w 2003 roku.

Dziś, przywrócić blask legendarnemu piwu chce spółka FoodCare, która stoi m.in. za udanym powrotem napoju „Frugo” na polski rynek. Prezes FoodCare Wiesław Włodarski w rozmowie z „Pulsem Biznesu” przyznał, że dziś piwo EB „zdecydowanie się marnuje”.

Reklama

Sęk w tym, że na drodze do powrotu EB może stanąć właściciel marki - Grupa Żywiec. Jej rzecznik prasowy Sebastian Tłowiński przyznaje, że firma nie ma zamiaru przywracać piwa na polski rynek, ale równocześnie nie planuje odsprzedać praw do marki innej firmie.

Zapewne wkrótce przekonamy się czy FoodCare po raz kolejny dopnie swego, tak jak to było w przypadku napoju „Frugo”, który po wielu latach nieobecności z powodzeniem wróciła na polski rynek.