statystyki

Globalne koncerny to koń trojański do digitalizacji danych o naszym zdrowiu [WYWIAD]

autor: Jakub Styczyński29.04.2020, 07:47; Aktualizacja: 29.04.2020, 07:55
To nie rząd czy aplikacja uchronią nas przed COVID-19. Ludzie muszą zachowywać się odpowiedzialnie.

To nie rząd czy aplikacja uchronią nas przed COVID-19. Ludzie muszą zachowywać się odpowiedzialnie.źródło: ShutterStock

- . Najlepiej by było, gdyby za obsługę aplikacji odpowiadała niezależna, godna zaufania instytucja. Ale i ona nie powinna mieć wglądu do danych, ani przesyłać ich na amerykańskie serwery - mówi Jean-Christophe Bonis, ekspert ds. sztucznej inteligencji, robotyki i biotechnologii.

To nie rząd czy aplikacja uchronią nas przed COVID-19. Ludzie muszą zachowywać się odpowiedzialnie.

Coraz więcej państw wykorzystuje aplikacje na smartfony do wspomagania walki z koronawirusem. Eksperci zajmujący się prywatnością uważają, że stanowią one zagrożenie dla wolności obywatelskich.

I mają rację. W zdecydowanej większości przypadków rządy tworzą narzędzia politycznej kontroli nad obywatelami, a nie rozwiązania do skutecznej walki z COVID-19.

W Polsce od początku kwietnia obowiązkowe jest używanie aplikacji Kwarantanna Domowa przez osoby, które miały bądź mogły mieć kontakt z chorymi. Nie cieszy się ona dobrą sławą – ma ocenę 1,4 na platformie Google Play.

Pomysł stworzenia aplikacji jest dobry, bo pozwala odciążyć służby porządkowe. Tyle że jakość tego narzędzia pozostawia wiele do życzenia. Spore wątpliwości budzi decyzja o umieszczaniu danych z aplikacji w chmurze obliczeniowej amerykańskiej firmy. Rozumiem, że większość krajów europejskich nie zadbało o przygotowanie własnej, bezpiecznej przestrzeni chmurowej i dlatego musi teraz korzystać z usług pozaeuropejskich firm. To spowodowało, że dostęp do dobrej jakości usług jest niewielki: mamy amerykański Microsoft, Amazon, Google oraz francuski OVH. Ten ostatni nie jest najlepszym wyborem, ale zapewnia dużo wyższy poziom prywatności niż amerykańscy usługodawcy. Wszystko przez ustawę Patriot Act z 2001 r., zgodnie z którą dostawcy usług elektronicznych w USA muszą zostawiać możliwość dostępu do przetwarzanych danych przez tamtejsze służby. Polski rząd, wysyłając tam dane obywateli, może tylko mieć nadzieje, że nikt ich nie przegląda.


Pozostało jeszcze 87% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane