statystyki

Kidawa-Błońska: Jak oglądam archiwalne wypowiedzi Urbana, to on przy Jacku Kurskim wypada jak amator [WYWIAD]

autor: Magdalena Rigamonti19.09.2019, 20:15; Aktualizacja: 20.09.2019, 12:37
Małgorzata Kidawa-Błońska, Fot. Maksymilian Rigamonti

Małgorzata Kidawa-Błońska, Fot. Maksymilian Rigamontiźródło: Dziennik Gazeta Prawna
autor zdjęcia: Maksymilian Rigamonti

- Jeśli ktoś złamał prawo, trzeba go z tego rozliczyć. Zemsta to oznaka słabości. A my jesteśmy silni. Z dnia na dzień coraz silniejsi - mówi w wywiadzie dla DGP Małgorzata Kidawą-Błońska.

To co, tulimy się, jak to widać na billboardach?

Proszę bardzo. Nie wiem tylko, czy się uda, bo pani jest spięta.

Sama pani wymyśliła to przytulanie czy spece od marketingu?

Sytuacje z życia wzięte. Ludzie do mnie podchodzą, obejmują, chcą tym gestem pokazać, że wiele nas łączy.

Ręce pani wyciąga, jak Jan Paweł II.

Częściej zanim zdążę wyciągnąć, już jestem przytulona.

Tulenie, polityczne korzenie rodzinne, tradycja, prawnuczka – na tym zbudowana jest pani kampania.

Kampanię opieramy na kwestiach merytorycznych, na zacieśnianiu wspólnoty idei i wartości. Każdy z nas ma korzenie i rodzinną historię. Dokonania moich pradziadków, prezydentura jednego i premierostwo drugiego w II RP to z jednej strony szczęście, z drugiej obciążenie. Czuję ciężar odpowiedzialności za ich dobre imię i presję, by swoim działaniem nie narazić go na szwank. Prawość i honor to dla mnie ważne słowa.

Honor to też element kampanii?

Przede wszystkim element mojego życia. Pierwszoplanowy element. Obserwuję, co się dzieje w Polsce, widzę, że wielu ludzi ma poczucie straty i tęskni za przynależnością do wspólnoty. Bywa, że sąsiadki mają inne poglądy polityczne, nie rozmawiają, nie uśmiechają się do siebie...

Pani sąsiadka?

Nie, z moją sąsiadką rozumiemy się, rozmawiamy, uśmiechamy. Jest otwartym człowiekiem. Mówię o relacjach sąsiedzkich w ogóle. Ludzie się podzielili, skłócili się i w ich relacje zaczyna się wkradać nienawiść.

I to chce pani zmienić?

Czy inne kraje żyją w takiej atmosferze?

W Stanach podział też jest ogromny.

Ameryka taka nie jest.

Większość Polonii zagłosuje na PiS.

Tego nie byłabym taka pewna.

Pojedzie pani do Ameryki robić kampanię?

Bardzo bym chciała, ale do wyborów niewiele czasu. Wiem, że Polonia bardzo się zmieniła, że duża część ma świadomość, jak źle się teraz u nas dzieje. Jeżdżę po kraju. Podczas jednej z ostatnich podróży przechodziliśmy przez park. Na ławce siedziały dwie panie. Jedna podeszła i spytała, czy mogłaby zrobić sobie ze mną zdjęcie, a druga podpowiadała: nie rób sobie z nią zdjęć, wiesz, że to Platforma. Okazało się, że to siostry, z których jedna popiera PO, a druga PiS. A przecież przyjechały wspólnie wypocząć w Kołobrzegu – i gdy tylko pojawił się wątek polityczny, poróżniły się. Słyszałam, że dochodzi do sytuacji, kiedy rodzice nie pozwalają dzieciom odwiedzać kolegów i koleżanek, bo rodzice tych dzieci są za PiS, a tych drugich za PO. Słyszałam też, jak starsza pani powiedziała do mnie: „No i co, złodziejko”. Odpowiadam: „Dzień dobry, czy może mi pani powiedzieć, co pani ukradłam?”. I zaczynamy rozmawiać, okazuje się, że można i spokojnie, i merytorycznie.

Nie chcę być wodzem. Mnie wodzostwo nie interesuje. To pani w 2016 r.

Od tamtej pory moje zdanie się nie zmieniło.

Przecież pani chce.

Nie, nie mam zapędów w kierunku wodzostwa. To pojęcie wydaje się dzisiaj archaiczne, niedemokratyczne, sugeruje sytuacje nadzwyczajne, zagrożenia zewnętrznego, brak dialogu i dominację jednej słusznej opcji.

A kim?

Premierem.

Premierką?

Premierem i premierką zarazem, który doprowadzi do tego, że w Polsce zaczniemy zasypywać podziały i Polacy o różnych poglądach będą chcieli mieszkać ze sobą w jednym kraju. Znam młodych ludzi w wieku mojego dorosłego już syna, którzy rozważają wyjazd, jeśli wzajemna wrogość będzie się pogłębiać. Polska jest naznaczona emigracjami – kiedyś to były ucieczki przed zaborcą i wyjazdy za chlebem, dziś to ucieczka przed brakiem tolerancji, akceptacji, brakiem wolności osobistych.

Chyba, że wódz...

Powtórzę, idea wodza przywołuje najgorsze skojarzenia. Mnie się fatalnie kojarzy. Zdecydowanie nie jestem kandydatką na wodza.

Czyli pani chce być wodzem, tylko nie takim, który... No, właśnie, który co?

Zawsze stawiam na działanie zespołowe, od dziecka fascynował mnie teatr, a tam właśnie wszystko polega na pracy zespołowej.

Ale jest reżyser.

Bycie reżyserem bardziej mi odpowiada niż bycie wodzem.

W teatrze robi się fikcję.


Pozostało jeszcze 80% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Polecane

Reklama

Komentarze (9)

  • Zum(2019-09-19 21:44) Zgłoś naruszenie 216

    Bezczelne babsko! Nie wierzę jej...różni się od Schetyny tylko cyckami!

    Odpowiedz
  • zdumiony(2019-09-20 05:14) Zgłoś naruszenie 84

    A po co pani ogląda archiwalne wypowiedzi Urbana? To pani idol?

    Odpowiedz
  • xyz(2019-09-19 20:45) Zgłoś naruszenie 65

    Pani Magdalena Rigamonti oraz jej mąż Maksymilian za poprzedniej władzy pracowali w mediach publicznych. Dobra zmiana zrezygnowała z ich usług stąd być może Pani redaktor nie jest do końca obiektywnie ocenia aktualną sytuację polityczną. Mimo to świetnie czyta się jej publicystykę.

    Odpowiedz
  • rty(2019-09-19 21:20) Zgłoś naruszenie 612

    Jest jedna rzecz która zasadniczo różni Kurskiego od Urbana. Urban był i jest człowiekiem wyjątkowo inteligentnym.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Dociekliwy(2019-09-20 09:27) Zgłoś naruszenie 52

    A podobno miała pani Kidawa łączyć, a nie dzielić. Jej wypowiedź pokazuje jak rozumie "współpracę". Przy okazji, ciekawe po co ogląda Urbana, czyżby uczyła się od mistrza?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Bert(2019-09-20 18:42) Zgłoś naruszenie 32

    dopóki kidawa się tylko szczerzy i obłapia to jeszcze jakoś to działa, ale jak otworzy usta, to to już jest załamka...

    Odpowiedz
  • akuku(2019-09-22 12:03) Zgłoś naruszenie 11

    Kidawa - szkoda nawet czasu na komentarz.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane