Oczekiwania Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Komisji Nadzoru Finansowego, które chcą zakazać wynagradzania pośredników przez kredytodawców, są zbyt daleko idące – twierdzi Konferencja Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce.
Reklama
Do marca 2016 r. musimy wdrożyć unijną dyrektywę 2014/17/UE w sprawie konsumenckich umów o kredyt związanych z nieruchomościami mieszkalnymi. Zawiera ona między innymi wymóg informowania konsumentów o wysokości prowizji otrzymywanej przez pośrednika finansowego od kredytodawcy. Zarazem daje sporą swobodę działania ustawodawcy krajowemu, który może w ogóle zakazać wypłacania prowizji przez banki. O taki krok apelują UOKiK i KNF. Powód jest prozaiczny – w branży krąży dowcip, że doradztwo dla klienta jest tyle warte, ile za nie klient płaci. Jeśli więc nie płaci nic, tyle też warta jest udzielona mu pomoc. Lepiej więc w ocenie urzędników wprowadzić jasne zasady: jeśli konsument chce uzyskać rzeczywistą pomoc, musi za nią zapłacić. Tyle że – jak wskazuje KPF – dyrektywa odnosi się nie do pośredników kredytowych, lecz do podmiotów świadczących usługi doradcze.
– Dyrektywa wyraźnie różnicuje te dwie czynności, doradztwem określając osobistą rekomendację przedstawianą konsumentowi w odniesieniu do co najmniej jednej transakcji dotyczącej umowy kredytowej i stanowiącej odrębną usługę od udzielenia kredytu – wyjaśnia Marcin Czugan, przewodniczący Komitetu Prawno-Politycznego EUROFINAS, prawnik związany z KPF.
Organizacja przekonuje także, że taki zakaz wynagradzania przez kredytodawcę istnieje tylko w Holandii, a jego wdrożenie rozważa się jedynie we Włoszech. Zdecydowana większość państw UE – wśród nich najbardziej dojrzałe rynki usług finansowych, jak Wielka Brytania, Niemcy czy Francja – nie stosuje takiego rozwiązania.
– Wymogi ostrożnościowe, informacyjne i nadzorcze przewidziane przez dyrektywęw pełni zabezpieczają interesy konsumentów przed ewentualnymi nierzetelnymi praktykami przedsiębiorców – argumentuje mec. Czugan.
Wszystko wskazuje na to, że biznes z tego sporu wyjdzie obronną ręką. Jednak nie dzięki swojej argumentacji, lecz obawom panującym w Ministerstwie Finansów. Zdaniem urzędników w Polsce nadal jest zbyt mała świadomość konsumentów w zakresie korzyści wynikających z usług pośrednictwa. W efekcie panuje przekonanie, że jeśli za wsparcie miałby płacić konsument, nie korzystałby on z pomocy profesjonalistów w ogóle, a kierował się od razu do banku.
Etap legislacyjny
Projekt w konsultacjach