W ostatnim czasie marża odsetkowa była pod presją spadających stóp procentowych. Ich obniżki z października 2014 r. i z marca 2015 oraz brak perspektywy jakichkolwiek podwyżek w najbliższych kwartałach z dużym prawdopodobieństwem przełożą się na dalszy jej spadek w roku bieżącym. Negatywny trend jest również widoczny w marży prowizyjnej, na co największy wpływ miały obniżki opłaty interchange. Mając na uwadze ich dalszy spadek od lutego 2015 r., perspektywa wyniku prowizyjnego na ten rok również jest daleka od zadowalającej. Z jednej strony spadek przychodów, z drugiej presja na wzrost wydatków wynikająca np. ze zwiększających się kosztów regulacyjnych – to wszystko wpływa na pogorszenie efektywności w krajowych bankach i wzrost wskaźnika kosztów do przychodów. Wart podkreślenia jest fakt, że trend ten będzie zdecydowanie bardziej widoczny w tym roku, niż miało to miejsce w 2014 r. Wydaje się, że jedynym czynnikiem działającym na rzecz zwiększenia rentowności banków jest poprawiający się koszt ryzyka. W 2014 r. polskie banki zostały poddane paneuropejskiemu procesowi przeglądu jakości aktywów, które w zdecydowanej większości przeszły bez jakiegokolwiek uszczerbku. Dodatkowo obserwujemy poprawiającą się sytuację na rynku pracy, co w największym stopniu przekłada się pozytywnie na jakość portfela kredytów konsumenckich.

Najlepszą syntetyczną miarą dochodowości i efektywności banku jest wskaźnik zwrotu na kapitale własnym. A ten z duża dozą prawdopodobieństwa obniży się w sektorze w 2015 r., nie tylko ze względu na niższy poziom zysku netto, ale również z powodu ograniczeń nałożonych przez KNF co do wysokości możliwej do wypłaty dywidendy.

Banki próbują się odnaleźć w tym mało sprzyjającym otoczeniu i przeciwdziałać presji na spadek dochodowości. Jednym z produktów, który cieszył się dużą popularnością w 2014 r. (w tym roku jest podobnie), jest kredyt gotówkowy – z jednej strony daje bankom wysoką marżę odsetkową, a z drugiej, przy poprawie na rynku pracy, generuje względnie niski koszt ryzyka. W konsekwencji nie powinno dziwić, że w kategorii dochodowość i efektywność na podium znalazły się dwa banki specjalizujące się produktach typu consumer finance: Santander Consumer Bank oraz Euro Bank. Dodatkowego komentarza może wymagać jedynie drugiej miejsce Banku Handlowego, który poza bardzo niskim kosztem ryzyka (nie tylko na portfelu kredytów detalicznych) generował znaczące przychody wynikające z hossy na rynku obligacji skarbowych.