Jacek Obłękowski, wiceprezes PKO BP (z prawej), w towarzystwie Małgorzaty Kołakowskiej, prezes ING BSK i Joao Bras Jorge, szefa Banku Millennium. Fot. Wojciech Górski, Dziennik Gazeta Prawna / Dziennik Gazeta Prawna
Najlepszą strukturą biznesu wykazał się w ubiegłym roku PKO BP. – Dziękuję za dostrzeżenie wysiłku naszej organizacji. Właściwa struktura biznesu to tak naprawdę bezpieczeństwo realizowanego biznesu. Bezpieczeństwo z punktu widzenia banku, klientów i akcjonariuszy – podsumował Jacek Obłękowski, wiceprezes nagrodzonej instytucji. PKO BP tylko nieznacznie wyprzedził w tej klasyfikacji Bank Millennium. Podium w tej kategorii uzupełnia ING Bank Śląski.
W przypadku oceny struktury biznesu różnice pomiędzy poszczególnymi uczestnikami rankingu były zdecydowanie mniejsze niż w przypadku tempa rozwoju. Wzięło się to m.in. z przyjętego przez kapitułę podejścia, by badanie było możliwie wszechstronne. W tej podkategorii braliśmy pod uwagę wyniki banków, jeśli chodzi o udział kredytów i kapitałów własnych w sumie bilansowej, współczynniki kredytów do depozytów (nie tylko jeśli chodzi o cały bank, ale również biorąc pod uwagę poszczególne grupy klientów – indywidualnych i firmy; w przekonaniu, że optymalna sytuacja to taka, w której bank jest w stanie utrzymać „obieg pieniądza” w ramach jednego segmentu), a także udział wyniku prowizyjnego w przychodach. Ponieważ w przypadku tych wskaźników nie ma powszechnie przyjętego optymalnego poziomu, ocena była uzależniona od tego, jak poszczególne instytucje wypadały względem średniej rynkowej. W tej części rankingu braliśmy również pod uwagę typowe wskaźniki wykorzystywane do oceny stabilności banków: współczynnik kapitałowy, udział kredytów zagrożonych i wskaźnik pokrycia złych kredytów rezerwami.
Spośród 20 banków, które przekazały nam odpowiednie dane, tylko dwóm nie udało się uzyskać najwyższej oceny w którejś z kategorii. PKO BP, lider tej części rankingu, miał najwyższe oceny w siedmiu na 12 branych pod uwagę wskaźników. Kolejnym udawało się to już tylko czterokrotnie.
Podobnie jak w przypadku rankingu dynamiki, również w przypadku struktury biznesu w kolejnej edycji rankingu można spodziewać się przetasowań. Po części z tych samych powodów – na czele z umocnieniem franka szwajcarskiego wobec złotego. Spowodowało ono, że portfele kredytowe części banków zauważalnie spuchły, podnosząc udział należności od klientów w sumie bilansowej czy też proporcję kredytów do depozytów. Od stycznia, kiedy doszło do skokowego umocnienia franka, banki mają jednak sporo czasu na stabilizowanie struktury bilansu. Jak dotąd nie widać natomiast pogorszenia jakości kredytów hipotecznych, następuje za to poprawa w spłacalności kredytów dla przedsiębiorstw i konsumpcyjnych. Tę tendencję było widać i w ubiegłym roku – w trzech czwartych analizowanych przez nas banków udział należności zagrożonych się zmniejszył. Pomaga to również w przypadku wskaźnika pokrycia rezerwami należności zagrożonych, który u najlepszego pod tym względem banku osiągnął w minionym roku 90 proc. (o połowę więcej niż średnia w analizowanych przez nas instytucjach).