Czwartkowy wyrok Sądu Najwyższego (sygn. II CSK 768/14) pokazał, jak wątpliwym narzędziem z punktu widzenia klientów jest pozew grupowy. W założeniach miała to być prostsza i tańsza droga ochrony konsumentów przed działaniem przedsiębiorców masowo naruszających ich prawa. W efekcie postępowanie grupowe okazało się pułapką na klientów.
O co ten spór
W grudniu 2010 r. 1247 klientów mBanku złożyło pozew przeciw bankowi o dowolne podwyższanie oprocentowania. Sprawa toczy się więc już od ponad czterech lat, a wyrok SN oznacza, że będzie się toczyć jeszcze przez co najmniej dwa. W tym czasie wielu klientów mBanku wygrało już prawomocnie sprawy z tego samego tytułu w postępowaniach indywidualnych i odzyskało nadpłacone pieniądze. Ich postępowania toczyły się około dwóch lat i są już dawno zakończone.