KIR pracuje nad systemem, który pomoże bankom uniezależnić się od międzynarodowych organizacji płatniczych.
Przeważającą większość transakcji kartami wykonujemy w kraju / Dziennik Gazeta Prawna
Zdaniem prezesa Krajowej Izby Rozliczeniowej uruchomienie polskiego systemu rozliczeń płatności kartowych możliwe będzie w połowie przyszłego roku. – Złożyliśmy już wniosek w Narodowym Banku Polskim o wydanie zgody na jego prowadzenie. Mamy także podpisane listy intencyjne z kilkoma bankami i agentami rozliczeniowymi, którzy chcieliby skorzystać z naszych usług w tym zakresie. Zainteresowanie jest duże – zapewnia DGP Kazimierz Małecki.
Reklama

Reklama
W jego opinii udostępniony przez KIR system pozwoli działającym u nas bankom i operatorom terminali na większą elastyczność w wyborze dostawcy usług rozliczeniowych. – Dodatkowo obniżony poziom prowizji interchange skutkuje wzrostem zainteresowania redukcją kosztów związanych z obsługą transakcji – wyjaśnia prezes KIR.
Obecnie transakcje realizowane kartami z logo MasterCard i Visa, wydanymi przez działające u nas banki, rozliczane są przez systemy należące do tych organizacji. W zamian firmy te od wydawców kart i agentów rozliczeniowych pobierają opłaty processingowe. To niewielkie, groszowe prowizje naliczane od każdej operacji. W sytuacji gdy interchange, czyli opłata przekazywana na rzecz banków przez właścicieli sklepów, była wysoka, koszty processingu nie wpływały w znaczący sposób na opłacalność biznesu kartowego. Jednak od 1 lipca tego roku interchange została obniżona administracyjnie z ok. 1,3 proc. do 0,5 proc., a w przyszłym roku spadnie jeszcze bardziej, bo do 0,2–0,3 proc. (odpowiednio dla kart debetowych i kredytowych). W tych okolicznościach znaczenie kosztów processingu rośnie. Nic więc dziwnego, że banki chcą je ograniczyć.
Zdaniem bankowców lokalne systemy rozliczeniowe funkcjonują w wielu krajach, a ich uzasadnieniem jest też to, że tylko niewielka część transakcji odbywa się za granicą. Na przykład klienci działających u nas banków w III kw. tego roku poza granicami kraju wykonali ok. 17 mln transakcji bezgotówkowych kartami. W tym samym czasie w Polsce płacili nimi ponad 476 mln razy. – Wierzymy, że rozliczenia płatności kartą mogą stać się domeną lokalnego podmiotu rozliczeniowego, zwiększając konkurencyjność tego rynku – twierdzi Tadeusz Kościński, dyrektor direct bankingu w BZ WBK (bank ten chce współpracować z KIR-em przy rozliczeniach kart).
Specjaliści podkreślają, że uruchomienie krajowego systemu będzie krokiem milowym na drodze do rozpoczęcia wydawnictwa polskiej karty płatniczej. – Dzięki niemu będziemy mogli rozliczać krajowe transakcje realizowane przy użyciu kart już obecnych na polskim rynku, a w przyszłości kart innych systemów, w tym również lokalnych, jeżeli takie powstaną – zapowiada prezes KIR. Wydawnictwem takiej karty może być zainteresowanych kilka banków. Oprócz BZ WBK, także PKO BP. Prezes tej instytucji już kilka miesięcy temu deklarował taką możliwość, choć w ostatnim czasie jego bank zaangażowany jest w budowę standardu płatności mobilnych. – Stworzenie wspólnego dla banków systemu kartowego to temat, do którego będzie można wrócić w dalszej kolejności – podkreśla Elżbieta Anders, rzeczniczka PKO BP.
Nasze banki wydawały już kiedyś własne karty płatnicze z logo PolCard. Zaprzestały tego na początku XXI w., przechodząc w całości na wydawnictwo kart międzynarodowych organizacji.