statystyki

Konflikt w Radzie Polityki Pieniężnej. Trwa wojna o wysokość stóp procentowych

autor: Łukasz Wilkowicz09.12.2014, 07:20; Aktualizacja: 09.12.2014, 07:21
Rada Polityki Pieniężnej między deflacją i ponad 3-proc. wzrostem PKB

Rada Polityki Pieniężnej między deflacją i ponad 3-proc. wzrostem PKBźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Zaostrza się spór o wysokość stóp procentowych. Ale to nie pierwszy raz, gdy w RPP można mówić o konflikcie

Z taką sytuacją nie mieliśmy jeszcze do czynienia w historii naszej Rady Polityki Pieniężnej: jeden z jej członków oświadczył, że jego poglądy są cenzurowane przez większość, i w związku z tym będzie prezentował opinie na swoim blogu w internecie.

Chodzi o Andrzeja Bratkowskiego i założoną przez niego niedawno stronę Forward-Looking.pl (nazwa odnosi się do pożądanego w przypadku bankierów centralnych działania wyprzedzającego to, co może się stać w gospodarce, w przeciwieństwie do podążania wyłącznie za ostatnimi danymi makroekonomicznymi). Pierwszy wpis: stopy procentowe można by obniżyć jeszcze o 1 pkt proc. (obecnie główna stopa wynosi 2 proc.), a nieobniżanie ich w obecnej sytuacji – niskiej inflacji i wzrostu PKB poniżej potencjału gospodarki – jest sprzeczne z ustawą o NBP, ponieważ bank centralny o ile może, powinien wspierać politykę rządu.

Pomysł Bratkowskiego to przypadek skrajny, ale w RPP – konstytucyjnym organie decydującym o wysokości stóp procentowych, a przez to mającym wpływ na koniunkturę w całej gospodarce czy umacnianie się lub osłabianie złotego – problemy widać już od kilku miesięcy. Zaczęło się od ujawnienia przez „Wprost” rozmowy prezesa NBP (jednocześnie przewodniczącego RPP) Marka Belki z ówczesnym ministrem spraw wewnętrznych Bartłomiejem Sienkiewiczem, w której Belka żartował z Jerzego Hausnera, jednego z członków rady. Teraz Hausner nie ukrywa niechęci wobec Belki. Później nieoczekiwanie okazało się, że na decyzje RPP największy wpływ ma Elżbieta Chojna-Duch, a chcący obniżać stopy Belka w listopadzie znalazł się w mniejszości. W grudniu obniżki stóp też nie było. Wyniki głosowania na ostatnim posiedzeniu rady nie są jeszcze znane.

– Mamy do czynienia z wyraźnym dystansowaniem się kolejnych osób do decyzji większości. W takim natężeniu to nigdy nie występowało – twierdzi Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu. – Sytuacja zaczyna przypominać to, co działo się w PKW po wyborach samorządowych – dodaje anonimowo ekonomista jednego z krajowych banków.


Pozostało 59% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane