O godzinie 10:41 kurs EUR/PLN rósł o 0,6 gr do 4,6150 zł, a USD/PLN o 0,4 gr do 3,9790 zł. Nieco mocniej złoty tracił tylko do szwajcarskiego franka, który już od pewnego czasu wykazuje tendencję do umocnienia się i obecnie jest najdroższy od prawie roku. Kurs CHF/PLN rósł o 1,2 gr do 4,3330 zł, wprost reagując na dzisiejszy spadek EUR/CHF i nowe ponadroczne minima notowań tej pary.

Te relatywnie niewielkie zmiany notowań złotego do euro i dolara, które korelują z równie ograniczonymi wahaniami kursu EUR/USD, mogą utrzymać się do końca dnia. Sprzyjać temu będzie oczekiwanie na jutrzejsze wyniki posiedzenia ECB i piątkowe dane inflacyjne z Polski. Szczególnie te drugie mogą mieć duży wpływ na złotego, gdyż będą miały bezpośrednie przełożenie na decyzję Rady Polityki Pieniężnej na posiedzeniu w dniu 3 listopada. Rynek prognozuje, że w październiku inflacja w Polsce wystrzeliła do 6,4 proc. R/R z 5,9 proc. we wrześniu. Mocniejszy skok inflacji zwiększy oczekiwania na wyższą niż o 25 punktów bazowych podwyżkę stóp procentowych. Niższa od prognoz inflacji postawiłaby przy tej decyzji pewien znak zapytania, co z pewnością odbiłoby się również na notowaniach złotego.

Reklama

Na rychły wzrost zmienności na krajowym rynku walutowym wskazuje również historia. W ostatnich miesiącach okres między publikacją danych inflacyjnych a posiedzeniem RPP zwykle przynosił spore wahania kursu. Tym bardziej teraz, gdy dodatkowo poniedziałek 1 listopada jest w Polsce dniem wolnym, a w środę 3 listopada emocje na rynku walutowym również będzie podgrzewało posiedzenie amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Może więc okazać, że dzisiejszy dzień jest ostatnim spokojnym dniem na rynku walutowym w perspektywie kolejnego tygodnia.

Podobne wnioski płyną z analizy sytuacji na wykresach EUR/PLN, USD/PLN i CHF/PLN, gdzie pojawia się coraz więcej sygnałów mogących zapowiadać skok zmienności w najbliższych dniach. Co ciekawe, w większości są to sygnały zapowiadające zbliżające się osłabienie polskiej waluty.