Autopromocja

Wilkowicz: Na podgryzaniu klient nie zyska

Łukasz Wilkowicz, zastępca kierownika działu branże i firmy
Łukasz Wilkowicz, zastępca kierownika działu branże i firmyDGP / Wojtek Gorski
24 kwietnia 2014

Branża pożyczkowa przechodzi trudny okres. Po pierwsze trwają prace nad regulacjami, które mają ją ucywilizować – na fali walki z „parabankami” (w cudzysłowie, bo działająca na zdrowych zasadach firma pożyczkowa z parabankiem ma niewiele wspólnego, ten ostatni zawsze działa na granicy prawa). Z punktu widzenia klientów będzie bardziej przejrzyście, choć niekoniecznie taniej.

Nie jest też powiedziane, że dostępność takich pożyczek przynajmniej utrzyma się na dotychczasowym poziomie. Wręcz przeciwnie – raczej spadnie.

Ale zmiany w firmach pożyczkowych zależą nie tylko od tego, co wymyślą politycy. Równie istotne – jeśli nie wręcz ważniejsze – jest to, na co wpadną same firmy. Jak Provident, który wykombinował, że udzielając pożyczek konsolidacyjnych, podbierze klientów konkurentom (oddając im pięknym za nadobne – powstanie w ostatnich latach dziesiątek mniejszych i większych firm pożyczkowych spowodowało, że Providentowi dużo trudniej rosnąć).

Dla korzystających z pożyczek, a ich liczba idzie w setki tysięcy, ważne jest jednak nie to, czy firmy się podgryzają, ale to, czy podgryzają się z korzyścią dla klientów. Odpowiedź: niespecjalnie. Rynek pożyczkowy rządzi się swoimi prawami. Jedno z najważniejszych: dla klienta liczy się nie koszt pożyczki, ale to, że może ją w ogóle dostać. Tego prawa nikt mu nie odbierze. Ale nie powinien liczyć na więcej.

Autopromocja
381298mega.png
vAT KOMENTARZ.png
380777mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png