Sprzedaż ubezpieczeń życiowych powiązanych z funduszami kapitałowymi zwiększyła się w pierwszej połowie roku o ponad 40 proc.
Początek roku stał pod znakiem stagnacji na rynku ubezpieczeń życiowych. W I kw. roku przypis składki z ich sprzedaży spadł o 1 proc., do 7,7 mld zł. Był to efekt wycofywania się kolejnych graczy ze sprzedaży popularnych w ostatnich latach polisolokat. Ubezpieczyciele deklarowali, że zamiast nich zamierzają skoncentrować się na sprzedaży polis powiązanych z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi (UFK).
Jak pokazują dane Polskiej Izby Ubezpieczeń, dotrzymali słowa. Sprzedaż produktów inwestycyjnych wzrosła w pierwszym półroczu o 40 proc. i dała ubezpieczycielom 5,2 mld zł przypisu składki. Dzięki temu na rynek polis życiowych wróciły wzrosty. Urósł on w pierwszej połowie roku o ponad 10 proc. w porównaniu z tym samym okresem 2010 r. i osiągnął wartość 16,7 mld zł. Tymczasem segment rynku, w którym mieszczą się standardowe produkty ochronne, polisolokaty i struktury, wzrósł tylko o 1 proc. – Chciałbym, by te liczby świadczyły, że coraz więcej osób myśli nie tylko o ochronie, lecz i o oszczędzaniu na emeryturę. Warto pamiętać, że polisy inwestycyjne to produkt długoterminowy – mówi Jan Grzegorz Prądzyński, prezes PIU.