Zawarciem bankomatowego sojuszu zainteresowany jest Bank Zachodni WBK. Jakiegoś efektu takiego zainteresowania można się spodziewać w ciągu roku. Również w PKO BP temat ten nie jest obcy.

– Prowadzimy rozmowy w tej sprawie z kilkoma graczami rynkowymi. O tym jednak, jak one się zakończą, zadecydują kwestie biznesowe – powiedział nam Jakub Grzechnik, dyrektor biura płatności i analiz w PKO BP.

Jak mówi przedstawiciel tej instytucji, w przeszłości podobne porozumienia były już zawierane między bankami i niezależnymi operatorami bankomatów. Przykładem mogą być umowy zawarte z niektórymi bankami przez Euronet.

Ta największa sieć bankomatów w Polsce ma dziś kontrakt m.in. z BRE i jej detalicznymi odnogami, czyli mBankiem i MultiBankiem. Dzięki bezpośredniemu połączeniu systemów Euronetu i tych instytucji wypłaty gotówki przez klientów tych banków nie przechodzą przez organizacje płatnicze, a Euronet może zaoferować BRE specjalne stawki prowizyjne. W zamian z maszyn Euronetu korzysta zwiększona liczba klientów.

Banki walczą o prowizje od wypłat z bankomatów

Banki walczą o prowizje od wypłat z bankomatów

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Przedstawiciel Euronetu nie wyklucza, że w przyszłości tego rodzaju umów dwustronnych może być więcej. – Z założenia zainteresowani jesteśmy nowymi rozwiązaniami, które mogłyby zwiększyć liczbę klientów korzystających z naszych urządzeń – mówi Wojciech Sokół, dyrektor sprzedaży produktów innowacyjnych w Euronet Polska. Zaznaczył jednak, że w obecnej chwili nie są prowadzone żadne rozmowy na ten temat.

Rozwiązanie stosowane przez Euronet daje operatorowi wiele korzyści. Oprócz zwiększonej liczby klientów umożliwia bowiem oszczędzanie na prowizjach odprowadzanych do Visy i MasterCardu za każdą zrealizowaną wypłatę gotówki. Banki, które chcą porozumień między sobą, liczą na osiągnięcie podobnych efektów.

Sojusze takie mogą mieć konsekwencje dla klientów instytucji, które na zawarcie porozumienia się zdecydują. Banki, chcąc przymusić ich do korzystania z maszyn banków należących do porozumienia, mogą wprowadzić wysokie prowizje zniechęcające do korzystania z bankomatów innych sieci.

O planach takich porozumień zaczęło się mówić głośniej, gdy resort finansów wycofał się pomysłu surcharge, czyli dodatkowej opłaty, jaką mógłby stosować właściciel bankomatu. Zwolennikami wprowadzenia takiego rozwiązania są m.in. Euronet, duże banki (właściciele sieci bankomatów) i banki spółdzielcze, które się skarżą, że muszą dotować funkcjonowanie maszyn w mniejszych miejscowościach.

Zdaniem analityków działania związane ze zwiększaniem wpływów z prowizji to obecnie ostatnia deska ratunku dla banków borykających się z wieloma trudnościami. – Raczej nie mają szans na znaczne przyspieszenie akcji kredytowej. Zwiększanie dochodów z odsetek nie będzie więc łatwe – podkreśla Tomasz Bursa, analityk Ipopemy Securities. Nie sprzyja temu również spektakularny w ostatnim czasie spadek stóp procentowych.

Na niekorzyść banków wpływają także decyzje Visy i MasterCardu w sprawie obniżki interchange od transakcji bezgotówkowych. Przypomnijmy, że od stycznia obie organizacje obniżyły tę opłatę z 1,6–1,7 proc. do 1,1–1,3 proc. Oznaczać to może spadek przychodów wydawców kart nawet o 300 mln zł w skali roku. Od przyszłego roku interchange zostanie ponownie obniżona. Na razie nie jest jasne o ile. Wprawdzie Visa już poinformowała o redukcji stawek do 1 proc., to w Sejmie są projekty ustaw, które z dnia na dzień mogą obniżyć prowizję nawet do 0,5 proc.

Zwiększenie wpływów z prowizji to deska ratunkowa dla banków