Banki wzięły się do dopieszczania klientów ze środkowej półki: mogą oni skorzystać z prestiżowych usług dla zamożniejszych.
Jeżeli zarabiasz trochę więcej niż średnia krajowa, możesz poczuć się zamożnym człowiekiem. Zadbają o to banki, dla których jesteś wyśmienitym klientem. Bankowcy podkreślają, że osoby o dochodach wyższych niż 5 tys. zł miesięcznie są dla nich dochodowym segmentem rynku. Często zaciągają kredyty i korzystają z kart, są stabilni finansowo i rzadko mają problemy z regulowaniem swoich zobowiązań.
Dla tej grupy klientów stworzono więc specjalną kategorię usług pod nazwą personal banking. To dla odróżnienia od private bankingu, kierowanego do osób o jeszcze zasobniejszym portfelu. Nazwa personal banking ma budować prestiż osób korzystających z tych usług i podkreślać aspirację do elitarnego grona najbogatszych.