Według ekspertów inwestycja w polski dług na początku tego roku nie tylko pozwoli ochronić pieniądze przed inflacją, ale może zakończyć się nawet kilkuprocentowym zyskiem. Zdaniem specjalistów z MetLife Amplico TFI stopa zwrotu z funduszy obligacji krajowych w 2012 r. powinna sięgnąć 5 proc. W opinii Witolda Garstki, zarządzającego funduszami dłużnymi w BZ WBK TFI, wyniesie ona od 4,5 do 5,5 proc. – Biorąc pod uwagę niepewną sytuację na rynkach akcji, która wynika z braku rozwiązania problemów zadłużeniowych krajów strefy euro, lokowanie pieniędzy w polskich obligacjach i funduszach obligacji krajowych wydaje się bardzo kuszącą perspektywą – uważa Paweł Cymcyk, analityk ING TFI.

Pierwsze sygnały o rosnącej atrakcyjności krajowych papierów pojawiły się już w grudniu. – Indeks polskich obligacji Citigroup Poland GBI All Maturities po spadku w listopadzie o 0,54 proc., w grudniu wzrósł o 0,65 proc. – wskazują eksperci MetLife Amplico TFI. Najlepiej w tym miesiącu spisywały się papiery o terminie wykupu przypadającym za 7 – 10 lat, najsłabiej te o średnim terminie wykupu (3 – 5 lat). Według analityków tego TFI najlepiej inwestować w obligacje indeksowane o stopę inflacji, bo będzie ona wyższa od oficjalnych prognoz (2,6 proc.).

Garstka zwraca uwagę, że na polskie papiery większego wpływu nie wywiera już inflacja. – Dla klientów funduszy dłużnych pozytywnym zjawiskiem byłoby obniżenie w tym roku stóp procentowych przez RPP i spadek optymizmu wśród inwestorów, czyli wzrost awersji do ryzyka. To spowodowałoby wzrost rentowności obligacji, czyli spadek ich cen. Wtedy fundusze mogłyby kupować papiery po niższej cenie niż obecnie, co w kolejnych okresach zagwarantowałoby większe zyski. To jest scenariusz optymistyczny dla posiadaczy jednostek funduszy dłużnych, który zapewniłby im 5,5 proc. zysku w skali roku – mówi Garstka.

Według Cymcyka fundusze obligacji krajowych będą się w najbliższych miesiącach cieszyć niesłabnącym powodzeniem wśród klientów TFI. Co prawda w grudniu wypłacono z nich o 122 mln zł więcej, niż wpłacono, ale zdaniem analityka ING TFI był to wyjątek od trwającej od miesięcy reguły, według której do tego rodzaju podmiotów trafia najwięcej pieniędzy klientów TFI. Towarzystwa dostrzegają ten trend i tworzą kolejne tego rodzaju fundusze. Na początku lutego kolejne dwa uruchomi m.in. BZ WBK TFI.

W polskie obligacje można inwestować nie tylko za pośrednictwem TFI. Papiery można nabyć także w placówce PKO BP lub w punktach obsługi klientów Domu Maklerskiego PKO BP i przez stronę internetową www.obligacjeskarbowe.pl.
Jeden papier
to wydatek rzędu 100 zł. Do końca stycznia można kupować papiery dwu-, trzy-, cztero- i dziesięcioletnie. Najwięcej można zarobić na 10-latkach. W pierwszym roku 5,75 proc., w kolejnych jeszcze więcej, bo dodatkowe 3 proc. ponad stopę inflacji. Tylko 2-letnie papiery mają oprocentowanie stałe – 4,5 proc. To oznacza, że za dwa lata obligacja, za którą zapłacimy 100 zł, zostanie odkupiona za 109,20 zł.
Posiadacze każdej
z wymienionych obligacji mogą zlecić wcześniejsze odkupienie, ale wiąże się to z mniejszymi zyskami. Przy papierach 10-letnich będzie to 2 zł odsetek od każdej obligacji, w przypadku pozostałych kara wyniesie 1 zł.