statystyki

Czy wyrok TSUE zmieni logikę przewalutowania kredytów? [OPINIA]

autor: Grzegorz Osiecki28.09.2019, 19:00; Aktualizacja: 02.10.2019, 10:50
Grzegorz Osiecki

Grzegorz Osieckiźródło: DGP
autor zdjęcia: Wojtek Górski

Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który zapadnie w przyszłym tygodniu, będzie przełomem, jeśli zmieni logikę przewalutowania kredytów.

I stnieją dziś dwie możliwości rozwiązania problemu zadłużenia we frankach. Jedno podejście jest indywidualne, na linii klient – bank, na ogół z zaangażowaniem sądu. Druga opcja to wypracowanie systemowego rozwiązania, które stanowiłoby pewien kompromis wspierany przez państwo. Wymagałoby ono jednak odpowiedzi na pytania o koszty całej operacji oraz o to, kto je pokryje. Czy wezmą je na siebie klienci mający kredyty walutowe? Banki, które ich udzieliły? A może państwo, które odpowiada za regulację rynku? Rozwiązanie systemowe musiałoby w jakiś sposób pogodzić interesy wszystkich trzech stron. Do tej pory się to nie udało.

Rozmawiając o podejściu systemowym, łatwo ulec magii wielkich liczb. W Polsce jest ok. 450 tys. frankowiczów. Wielkość portfela ich kredytów wynosi mniej więcej 130 mld zł. Najważniejsze koszty całej operacji poszłyby zaś w miliardy. W zależności od wariantu przyjętego rozwiązania byłoby to od kilkunastu miliardów złotych nawet do 60 mld zł (w przypadku gdyby TSUE uznał, że kredyty walutowe należy natychmiast wymienić na złotowe, ale ich oprocentowanie nadal powinno być takie jak kredytów frankowych).


Pozostało jeszcze 76% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • Właściciel uczciwego banku(2019-09-28 19:31) Zgłoś naruszenie 81

    Wyrok TSUE będzie całkowicie bezstronnym stwierdzeniem czy stosowane przez banki praktyki były zgodne z prawem czy nie. Jeżeli faktycznie nie były zgodne z prawem to po prostu niepodważalnie znaczy, że część banków w sposób wyrachowany i bezczelny z pozycji siły po prostu OSZUKIWAŁA swoich klientów celem osiągnięcia korzyści majątkowej. Koniec, kropka. Temat jest rozległy niemniej jednak osoby trzeźwo myślące wiedzą, że z powodu niekorzystnego dla banków wyroku TSUE: 1. nie będzie ŻADNEGO spowolnienia gospodarki ani negatywnego wpływu na budżet Państwa. Nie wzrosną też koszty bankowe. Po prostu banki (czyt. firmy, przedsiębiorstwa), które stosowały nielegalne praktyki celem zwiększenia zysków staną się mniej konkurencyjne i zostaną wyparte z rynku przez tańsze i uczciwe banki, których zarządy i akcjonariusze nie dali się swego czasu omamić chęcią pazernego zysku. 2. banki (czytaj: firmy, przedsiębiorstwa) też funkcjonują na wolnym rynku - lepszy wygrywa. Nieuczciwy, oszukujący, łamiący przepisy jest karany i przegrywa. Przypominam, że tylko niewielka część banków jest uwikłana w indeksowane kredyty walutowe. Pozostałe banki mają się dobrze i tylko cierpliwie czekają, aby zająć miejsce tych niebawem mniej konkurencyjnych ;-) 3. pojawi się szansa oddłużenia niemałej liczby osób oszukanych przez banki, które obecnie znajdują się w tragicznej sytuacji gdyż straciły wszystko co miały bo wpadły w spiralę zadłużenia, gdy po wzroście kursu franka ich zadłużenie z dnia na dzień dwu a nawet trzykrotnie przekroczyło wartość wszystkiego co posiadają - oczywiście ten punkt wzbudza wiele kontrowersji wśród kredytobiorców złotówkowych bo rzekomo widziały gały co brały więc teraz walutowcy pretensji mieć nie powinni, ale idąc tym tokiem myślenia to żaden konsument nie powinien mieć prawa do reklamacji, rękojmi bądź gwarancji bo widziały gały co kupowały - na szczęście dla wszystkich konsumentów te kwestie są już od dawna uregulowane, ale też swego czasu budziły wiele kontrowersji. Uregulowanie kwestii kredytów walutowych dopiero się rozpoczyna ;-) 4. uwikłane w indeksowane kredyty walutowe nie stracą żadnych 60 mld zł i nie obciążą w żaden sposób budżetu Państwa. Po prostu banki te nie osiągną planowanych wpływów. Chciwe banki, które nie patrząc na przyszłe konsekwencje wprowadziły na rynek ryzykowny dla nich instrument finansowy (co w końcu potwierdzi wyrok TSUE) teraz nagle otworzyły oczy i pod presją akcjonariuszy próbują zastraszyć opinię publiczną o konsekwencjach rzekomej straty. Sam Bank Millennium tylko w Polsce m. in. na niezgodnych z prawem kredytach indeksowanych w roku 2018 osiągnął zysk w wysokości 761 mln zł, w 2017 roku: 681 mln zł, w 2016 roku: 701 mln zł, w 2015 roku: 546 mln zł itd. Inne banki  jeszcze więcej. W lipcu 2019 r. ogłoszono, że Europejski Bank Centralny i niemiecki regulator finansowy BaFin prowadzą dochodzenie przeciw Commerzbankowi pod kątem ułatwienia jego spółce zależnej, mBankowi, sprzedaży toksycznych produktów finansowych w Polsce, a także w związku z potencjalnym uchylaniem się od płacenia podatków wynikającym z finansowania przez Commerzbanku toksycznych produktów finansowych mBanku powiązanych z CHF. Niektórzy: sędziowie, prokuratorzy, adwokaci, ministrowie, posłowie, właściciele mediów oraz inne decyzyjne bądź kształtujące opinię publiczną osoby też są właścicielami akcji banków uwikłanych w kredyty indeksowane i robią wszystko co możliwe by nie dopuścić do niekorzystnego dla banków rozwiązania problemu tych nieszczęsnych kredytów. Skala oszustwa, propagandy i hejtu jest w Polsce tak ogromna, że musiało to dojść, aż do TSUE.

    Odpowiedz
  • KonsumentAlfa(2019-09-28 21:50) Zgłoś naruszenie 70

    Szanowny Panie Redaktorze, Szanowni Czytelnicy. Stwierdzenie "kredyty walutowe należy natychmiast wymienić na złotowe, ale ich oprocentowanie nadal powinno być takie jak kredytów frankowych). " w kontekście spodziewanego wyroku TSUE jest z gruntu fałszywe. 1. wyrok stwierdzi, że kredyt była złotowym od początku - wszystkie nieuczciwe postanowienia nigdy w tej umowie nie występowały. Skoro w umowie uczciwej jest oprocentowanie LIBOR - to po prostu jest. Nieuczciwy przedsiębiorca wpisał je tam z własnej i nieprzymuszonej woli. Ot zaryzykował i .... przegrał. Ta jakże prosta zasada dotyczy wszystkich umów z konsumentami - leasingiem, ubezpieczeniem, bankowością, turystyką, zakupem czegokolwiek z umową.

    Odpowiedz
  • zwykły rejonek(2019-09-29 14:06) Zgłoś naruszenie 41

    wszyscy napinają sie na ten wyrok, a ja przypuszczam, że TSUE kolejny raz potwierdzi swoją niezmienną linie orzeczniczą (korzystną dla konsumentów) taką jaką prezentował już wielokrotnie w innych sprawach (vide: Wyrok TSUE z dnia 30 kwietnia 2014r. Kasler i Kaslerne Rabaj (C-26/13, EU:C:2104:282, pkt 83 i 84); wyrok TSUE z dnia 14 marca 2019r. Zsuzsanna Dunaj przeciwko Erste Bank Hungary Zrt). Pytanie powinno brzmieć inaczej, dlaczego niektórzy polscy sędziowie nie znają tego orzecznictwa albo udają, ze nie chcą znać skoro dokonują twórczej interpretacji, wypełniają lukę (kursem sredni. NBP) wbrew żądaniom konsumentów, powołują się na okoliczności niezwiązane ze sprawą (np na to, ze frankowicze będą uprzywilejowani kosztem banku)?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane