Wspólnoty mieszkaniowe i spółdzielnie mogą zmniejszyć koszty konsumowanej energii elektrycznej w swoich budynkach. Podobnie jak osoby fizyczne zostały bowiem uznane przez ustawodawcę za prosumentów.
Będąc prosumentem, a więc małym podmiotem wytwarzającym we własnym zakresie prąd z odnawialnych źródeł energii (OZE), od 1 lipca można korzystać z systemu opustów: za każdą kilowatogodzinę energii wprowadzonej do sieci otrzymywać rabat na kupowany przez siebie prąd od zakładu energetycznego (patrz: grafika). To, że z takiej możliwości korzystać mogą również wspólnoty – i w pewnym zakresie także spółdzielnie mieszkaniowe – nie było od początku jasne. Wiążącej interpretacji obowiązującej od 1 lipca nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii (Dz.U. z 2015 r. poz. 478 ze zm.) dokonało właśnie Ministerstwo Energii.
Kwestia definicji
Nowela wprowadziła do polskiego porządku prawnego definicję prosumenta. Zgodnie z nią jest nim odbiorca końcowy dokonujący zakupu energii elektrycznej na podstawie umowy kompleksowej, wytwarzający energię elektryczną wyłącznie z odnawialnych źródeł energii w mikroinstalacji w celu jej zużycia na potrzeby własne, niezwiązane z wykonywaną działalnością gospodarczą regulowaną ustawą o swobodzie działalności gospodarczej (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 584 ze zm.).
Reklama
Na czym polega system opustów / Dziennik Gazeta Prawna

Reklama
Jednak zdaniem niektórych przedstawicieli branży, zajmujących się sprzedażą technologii związanych z zieloną energetyką, z powyższego zapisu nie wynika jednoznacznie, by spółdzielnie mieszkaniowe i wspólnoty produkujące prąd na potrzeby swoich budynków mogły być prosumentami.
– Brak wyraźnego określenia ich statusu jest niepokojący. Spółdzielcy i wspólnoty są grupą, która najczęściej zwraca się do nas z prośbą o przygotowanie i montaż systemów fotowoltaicznych. W ten sposób chcą zmniejszyć koszty użytkowania budynków wielorodzinnych – wskazuje Sławomir Reszke, prezes OPEUS Energia.
W jego ocenie wykorzystanie fotowoltaiki do zasilenia np. oświetlenia na klatkach schodowych czy wind przyniosłoby wielorodzinnym budynkom wymierne oszczędności. Tym bardziej że dostępne są fundusze unijne, dzięki którym można sfinansować większą część takiej inwestycji.
Ale o tym, że nowe przepisy nie zostały zbyt jasno sformułowane, przekonują również prawnicy.
– Definicja prosumenta w ustawie OZE budzi wątpliwości interpretacyjne w części odnoszącej się do podmiotów prowadzących działalność gospodarczą, a niebędących przedsiębiorstwami energetycznymi – twierdzi adwokat Agnieszka Adamczewska z Kancelarii BCLA Bisiorek, Cieśliński, Adamczewska i Wspólnicy Sp.k.
– W praktyce mogą wystąpić przypadki, w których będzie trudno rozstrzygnąć, czy konsumpcja energii elektrycznej przez dany podmiot była dokonana w związku z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą, czy też nie – wskazuje problem.
Wobec tego jej zdaniem należy przyjąć, że wspólnota mieszkaniowa jako podmiot nieprowadzący działalności gospodarczej sensu stricto spełnia przesłanki bycia prosumentem. W przypadku spółdzielni mieszkaniowych wątpliwości są jednak większe.
– W sytuacji produkcji energii elektrycznej w instalacji OZE i wykorzystywania jej na własne potrzeby, tj. potrzeby mieszkaniowe członków spółdzielni, taka działalność mogłaby zyskać status prosumenta. Jednak jeśli spółdzielnia mieszkaniowa produkowałaby energię elektryczną i wykorzystywała ją również na inne cele, należałoby uznać, że jest ona wykorzystywana w ramach prowadzonej przez nią działalności gospodarczej – uważa Adamczewska.
Jak tłumaczy, tylko wykorzystanie prądu z OZE na utrzymanie i eksploatację części wspólnych budynku, jak np. oświetlenie, zasilanie urządzeń przeznaczonych do wspólnego użytku członków spółdzielni, będzie działalnością prosumencką. Nie będą się w niej zaś mieścić przypadki, gdy energia produkowana przez spółdzielnię będzie konsumowana w budynku jedynie zarządzanym przez spółdzielnię – to jest bowiem prowadzone w ramach jej działalności gospodarczej.
Wspólnotom łatwiej
Ten sposób rozumowania potwierdza przedstawiciel resortu energii.
– Wspólnoty mogą zostać uznane za prosumentów, ponieważ nie mogą wykonywać działalności gospodarczej. Spółdzielnie mieszkaniowe również mogą zyskać ten status, ale pod warunkiem że nie zużywają wytwarzanej energii elektrycznej z mikroinstalacji na cele związane z wykonywaną działalnością gospodarczą – wskazuje Mariusz Kozłowski, naczelnik wydziału prasowego ME.
Wojciech Kukuła z fundacji ClientEarth Prawnicy dla Ziemi zauważa, że spółdzielnie mogłyby korzystać także z rozwiązań zawartych w poprzednim brzmieniu ustawy o OZE (nie weszła w życie). Przewidywała ona mechanizm taryf gwarantowanych (państwo miało płacić stałą cenę za wyprodukowany przez prosumenta prąd przez 15 lat) pomyślany zarówno dla osób fizycznych, jak i przedsiębiorców.
– Dziś w lepszej sytuacji są natomiast wspólnoty mieszkaniowe. Zgodnie z poprzednim brzmieniem ustawy o OZE nie byłyby one uprawnione do korzystania z taryf gwarantowanych. W nowej ustawie kwalifikują się zaś do systemu rozliczeń prosumentów, ponieważ wspólnota nie jest uznawana za przedsiębiorcę w rozumieniu ustawy o swobodzie działalności gospodarczej – dodaje Kukuła.