Autopromocja

Kompromis między branżą OZE a przemysłem?

We wstępnym projekcie aktualizacji KPEiK zadeklarowano osiągnięcie 29,8 proc. udziału OZE w zużyciu energii w 2030 r. Sektor elektroenergetyczny prognozuje ok. 50 proc.
We wstępnym projekcie aktualizacji KPEiK zadeklarowano osiągnięcie 29,8 proc. udziału OZE w zużyciu energii w 2030 r. Sektor elektroenergetyczny prognozuje ok. 50 proc.ShutterStock / fot. APChanel/Shutterstock
2 września 2024

Wytwórcy zielonej energii twierdzą, że na rynku powstanie ogromna nadpodaż. Przemysł zadowolony.

Minister klimatu i środowiska wydała rozporządzenie zwiększające obowiązek posiadania zielonych certyfikatów. Oznacza to, że najwięksi konsumenci prądu będą musieli kupować potwierdzenia, że za 8,5 proc. udziału w zużywanym wolumenie odpowiadają źródła odnawialne. Przemysł mówi o kompromisie, branża OZE protestuje. Pierwotnie rząd planował ustalenie wielkości udziału „zielonych certyfikatów” na poziomie 12,5 proc. w 2025 r., 12 proc. w 2026 r., 11,5 proc. w 2027 r. Branża OZE apelowała do premiera Donalda Tuska o co najmniej 18 proc. w 2025 r., 13 proc. w 2026 r. i 13 proc. w 2027 r.

Janusz Gajowiecki, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej, mówi DGP, że jego organizacja naciskała na podwyższenie obowiązku posiadania certyfikatów, bo jego zdaniem gwarantowałoby zbilansowanie sytuacji na rynku. – Dla nas kompromisem była propozycja 12,5 proc., którą pierwotnie rzucił rząd. Ten system jest zamkniętym równaniem, więc ustalenie poziomu 8,5 proc. sprawi, że nadpodaż zielonych certyfikatów na rynku wyniesie 30 TWh. Takiej ilości nie było nawet w czasie rządów Prawa i Sprawiedliwości – ocenia Gajowiecki. Jego zdaniem ten system będzie już nie do odbudowania.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.