Na czystym powietrzu zależy wszystkim, ale trzeba dopracować szczegóły. Tak o reformie unijnego systemu pozwoleń na emisję dwutlenku węgla mówi wiceminister środowiska i pełnomocnik rządu do spraw polityki klimatycznej, Marcin Korolec. Do 2030 roku, wspólnota chce zredukować CO2 w atmosferze o 40 procent.

Reklama

Rząd rozpocznie niebawem cykl spotkań z przedstawicielami sektora energetycznego w Polsce na temat dostosowywania zakładów do nowych wymogów środowiskowych. Strony będą dyskutować o dwóch tematach związanych z reformą systemu - wyjaśnia Korolec. Pierwsze zagadnienie dotyczy kształtu funduszu na modernizację przemysłu. Wiceminister chce, by pieniędzmi przeznaczonymi dla Polski zarządzał Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Jak wyjaśnia, ta instytucja może efektywnie rozwinąć małe źródła energii odnawialnej czy segment energetyki prosumenckiej.

Wzrost znaczenia źródeł energii odnawialnych to wzrost kosztów. Korolec gwarantuje jednak, że polski podatnik nie odczuje tej różnicy. A to dlatego, że firmy również mogą liczyć na wsparcie. Polska będzie mogła darmowo przekazać elektrowniom 40 procent uprawnień do funkcjonowania w zamian za inwestycje.
Po cyklu spotkań krajowych, reforma systemu ETS będzie omawiana w Brukseli od września.