W dniach 30-31 maja w Brukseli odbędzie się nadzwyczajny szczyt Unii Europejskiej, którego tematem będzie agresja Rosji wobec Ukrainy. Projekt konkluzji na szczyt przygotował gabinet przewodniczącego Rady Europejskiej Charlesa Michela.

Polska zaproponowała do niego szereg zmian. Postuluje, aby przywódcy zapisali w dokumencie, że UE będzie nakładać sankcje na Rosję dopóki nie zaprzestanie ona agresji, nie wycofa wszystkich sił i sprzętu wojskowego z całego terytorium Ukrainy oraz nie uzna integralności terytorialnej, suwerenności i niezależności Ukrainy w jej granicach uznanych przez społeczność międzynarodową. Chce też zapisu o tym, że Unia będzie reagowała na obchodzenie restrykcji.

Obecnie UE próbuje przyjąć szósty pakiet sankcji, który zakłada embargo na rosyjską ropę. Cześć krajów – Węgry, Słowacja i Czechy – domaga się czasowych wyjątków (derogacji), wskakując m.in. na brak dostępu do morza i związane z tym potencjalne problemy z zapatrzeniem w surowiec.

Reklama

Ze źródeł PAP wynika, ze Polska postuluje, aby w konkluzjach szczytu znalazły się zapisy dotyczące konieczności nałożenia podatku importowego na ropę z Rosji w związku z propozycją derogacji dla niektórych krajów UE.

"Musimy przełamać impas i przyjąć szósty pakiet sankcji. Jednocześnie przygotowujemy się już z innymi partnerami w UE na kolejny, siódmy pakiet sankcyjny. Musimy skutecznie ograniczyć, odciąć import zarówno ropy, jak i gazu z Rosji. Pracujemy też nad zakazem sprowadzania rosyjskiego paliwa nuklearnego" - powiedział PAP Stały Przedstawiciel Polski przy UE Andrzej Sadoś pytany o tę kwestię.

Reklama

Warszawa liczy również na dyskusję na szczycie w Brukseli na temat dekretu Putina o płatnościach za gaz w rublach i jego wpływu na unijne sankcje. Postulatem jest szybka rozbudowa infrastruktury energetycznej, która ma zwiększyć unijną odporność na działania Rosji. Polska chce również, aby w konkluzjach pojawiło się jasne stwierdzenie, że państwa członkowskie mogą odwoływać się do własnych zasobów gazu, węgla czy energii jądrowej w obecnej sytuacji kryzysowej.

Polska przedstawiła szereg postulatów dotyczących silniejszego odniesienia do NATO jako fundamentu obrony zbiorowej członków Sojuszu oraz dodania zapisów wzywających wszystkie państwa członkowskie do przeznaczania co najmniej 2 procent PKB na obronę. Liczy też, że państwa UE wezwą Komisję Europejską do przedstawienia propozycji bardziej elastycznego traktowania wydatków obronnych w regułach dotyczących wydatków publicznych.

Polska uważa, że konkluzje powinny wyraźnie potępić niszczenie i nielegalne zawłaszczanie produkcji rolnej na Ukrainie przez Rosję oraz wskazywać na wyraźną odpowiedzialność Rosji za zakłócenie bezpieczeństwa żywnościowego w skali globalnej.

Jak dowiedziała się PAP, Warszawa liczy na dyskusję przywódców w sprawie dodatkowego wsparcia finansowego dla ukraińskich uchodźców w UE, analogicznie do środków podjętych w reakcji na kryzys migracyjny w 2015 r. Wskazuje, ze

Chce też m.in., aby w konkluzjach znalazł się zapis o tym, ze Rada Europejska przypomina Komisji Europejskiej o wezwaniu do wydania opinii w sprawie wniosku Ukrainy o członkostwo w UE.

Polska chce, aby Unia Europejska wezwała również Rosję do poszanowania statusu żołnierzy ukraińskich ewakuowanych z huty Azowstal w Mariupolu jako jeńców wojennych.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)