Redukcja emisji dwutlenku węgla, innowacyjne rozwiązania, ale też szersza oferta oraz nowi klienci – to nasze cele – mówi Mariusz Majkut, członek zarządu innogy Polska SA

innogy Polska od połowy grudnia 2021 r. będzie funkcjonować pod nazwą E.ON Polska. Jak rebranding wpłynie na ofertę?

Zmiana nazwy to dla nas okazja do zwiększenia zasięgu działalności i portfolio produktowo-usługowego. W ramach rebrandingu jako Grupa E.ON komunikujemy naszym klientom, że oferujemy nie tylko prąd w Warszawie jako innogy Polska, a usługi ciepłownicze w Szczecinie i Opolu jako E.ON, lecz możemy być dostępni w obu tych dziedzinach dla każdego klienta w całej Polsce. Nawet jeśli teraz nas gdzieś nie ma, to znajdziemy sposób, by dostarczyć ciepło i energię każdemu, kto tego potrzebuje.
Reklama

Energy Infrastructure Solutions to, obok sieci elektroenergetycznych i sprzedaży energii, obecnie najprężniej rozwijający się sektor działalności E.ON. Czy poza spółką E.ON Energy Infrastructure Solutions do tej struktury należą jeszcze inne spółki w Polsce?

Mówimy o grupie spółek należących do E.ON, które działają w Polsce od 20 lat. Produkują oraz dystrybuują energię elektryczną, gaz, ciepło i chłód do klientów indywidualnych, sektora publicznego oraz klientów biznesowych. W sumie mowa o ok. 20 tys. klientów, za których pośrednictwem docieramy do 1,5 mln ludzi. Głównym rynkiem sprzedaży energii elektrycznej jest Warszawa, a w zakresie produkcji i dostaw ciepła – Szczecin, Opole i wiele innych miast. Spółka innogy Polska Solutions, w skrócie iPS, realizuje projekty związane z budową oraz modernizacją lokalnych źródeł ciepła, chłodu i energii elektrycznej. Od momentu rebrandingu spółki Grupy E.ON i iPS będą działać wspólnie w ramach E.ON Energy Infrastructure Solutions (w skrócie EIS). Każda ze spółek będzie miała regionalny charakter i będzie obsługiwać odbiorców z danego obszaru. W ramach EIS planujemy bowiem dalszy rozwój oferty dla klientów biznesowych, która będzie bazować na odnawialnych źródłach energii i wykorzystaniu ciepła odpadowego.

Reklama

A czym jest Energy Infrastructure Solutions?

Każdy budynek, dzielnica, miasto potrzebuje ciepła zimą, chłodu latem oraz energii elektrycznej. Potrzeby te powinny być pokrywane w sposób maksymalnie efektywny, czyli bez marnowania energii pierwotnej. Inwestujemy więc w zintegrowane rozwiązania energetyczne, które umożliwiają optymalne zarządzanie energią w terenie zurbanizowanym. Tworzymy jednocześnie specjalne oferty dla przemysłu, które wspierają uczestnictwo w transformacji energetycznej i obniżanie emisyjności tego sektora.

Jakie są plany Grupy E.ON, jeśli chodzi o ciepłownictwo? Czy zmiany własnościowe będą miały znaczenie dla kierunków inwestycji?

Działamy w trzech obszarach biznesowych i to się nie zmieni. Po pierwsze współpracujemy z samorządami. Zaufało nam już ponad 20 miast w Polsce, na rzecz których świadczymy usługi w zakresie dystrybucji energii cieplnej i elektrycznej, ale też doradcze w zakresie rynku energetycznego. Po drugie obsługujemy klientów biznesowych, dla których tworzymy tzw. rozwiązania wyspowe. Przykładem mogą być deweloperzy, którzy budują osiedla mieszkaniowe. W naszym portfolio mamy już kilkudziesięciu takich partnerów. Z naszą ofertą docieramy też np. do firm, które chcą się rozwijać i szukają nowych źródeł energii lub chcą odejść od dotychczas wykorzystywanych kotłowni na rzecz tych ekologicznych.
Prowadząc rebranding intensyfikujemy naszą komunikację i działania także w tych trzech sferach. Chcielibyśmy zwiększyć świadomość szerokiej oferty w miastach, w których już działamy, ale też dotrzeć do nowych aglomeracji i firm, zwłaszcza tych, które myślą o redukcji śladu węglowego.
W tym roku nawiązaliśmy współpracę ze Zgorzelcem, gdzie wkrótce dojdzie do połączenia lokalnej sieci ciepłowniczej z siecią w sąsiednim Gorlitz. To pozwoli zwiększyć jej efektywność, zatroszczymy się również o jakość powietrza w obu miastach. Liczymy, że niedługo pojawimy się w kolejnych miejscach w Polsce, gdzie chcielibyśmy oferować również nasze indywidualne rozwiązania.
Zazielenienie ciepła to kwestia zmian systemowych, polegających na synergii działań podmiotów publicznych i samorządów z partnerami komercyjnymi, którzy mając doświadczenie mogą wesprzeć proces przeobrażeń na poziomie lokalnym.

Jak wygląda polski rynek ciepłowniczy na tle innych krajów UE? Jakie są przed nim perspektywy rozwojowe?

Odbiegamy pod tym względem od innych krajów UE zarówno pozytywnie, jak i negatywnie. Negatywnie, bo Polska, jak żaden inny kraj w UE, jest uzależniona od węgla w ciepłownictwie. Kontekst pozytywny jest taki, że z ciepłownictwa systemowego w Polsce korzysta – odmiennie niż w innych krajach UE – ponad połowa mieszkańców. Bardziej rozwinięte jest ono tylko w Danii. Tym samym odejście od węgla da bardziej wymierny efekt ekologiczny niż w innych krajach Europy. Będzie to zauważalne szczególnie z perspektywy miast. Kolejnym problemem do pokonania jest modernizacja przydomowych kotłowni. I tutaj ogromną rolę odgrywa edukacja mieszkańców.

W jaki sposób chcecie zastępować węgiel i z jakim kosztami będzie się to wiązało?

Rozwiązania polegające na jednym źródle ciepła, działającym w oparciu o jeden rodzaj paliwa, odchodzą do lamusa. Nadszedł czas na rozproszenie systemów ciepłowniczych. Do 2027 r. zamierzamy przeprowadzić ich dekarbonizację. Rodzaj alternatywnego rozwiązania będzie dobierany lokalne, w zależności od potrzeb, ale i możliwości, jakimi dysponuje dane miasto, czy region.
Paleta rozwiązań jest bardzo szeroka, począwszy od tworzenia systemów funkcjonujących w oparciu o gaz ziemny, biomasę, skończywszy na źródłach geotermalnych. Na horyzoncie pojawiają się też rozwiązania wodorowe – prognozuje się, że ich zastosowanie będzie możliwe w ciągu nadchodzącej dekady. Przed długi czas istotnym źródłem ciepła dla systemów ciepłowniczych będą jeszcze te funkcjonujące w oparciu o spalanie odpadów – szczególnie że UE chce znacząco zredukować możliwość ich składowania.

Jak wynika z badań Radpolu, zdaniem 40 proc. Polaków głównym powodem awarii sieci ciepłowniczych jest przestarzała infrastruktura. Czy faktycznie jest tak źle i czy firma ma jakieś plany w tym zakresie?

Awarie są częste w systemach, których właściciele nie inwestowali na bieżąco w modernizację. My to robimy już od dekady z wykorzystaniem środków własnych, ale też środków unijnych. W sumie zainwestowaliśmy w modernizację sieci ciepłowniczych ponad 200 mln zł, z czego połowa pochodziła z dotacji. Dlatego w naszym przypadku mówimy o najnowocześniejszej infrastrukturze w kraju.
Zamierzamy nadal zabiegać o środki unijne, które tym razem chcemy wykorzystywać przede wszystkim na realizację projektów dekarbonizacyjnych. W ciąg najbliższych siedmiu lat planujemy przeznaczyć na ten cel w sumie 180 mln euro.

Jak pan ocenia rynek ciepła przemysłowego i zapotrzebowanie samorządów i biznesu?

Na jednym biegunie są samorządy, w których zapotrzebowanie na ciepło jest w stanie stagnacji. Na drugim natomiast te, w których dynamicznie rośnie, ponieważ rozwija się budownictwo komunalne i przemysłowe. Wśród nich są jednak samorządy, w których zwiększa się zapotrzebowanie na infrastrukturę, bo nowe inwestycje powstają na obrzeżach, czyli poza zasięgiem istniejącego systemu ciepłowniczego. Chcemy dotrzeć do wszystkich potencjalnych klientów, a tej ostatniej grupie pokazać, że nie są zdani sami na siebie w tworzeniu nowych źródeł ciepła lub modernizacji dotychczasowych i przechodzeniu na bardziej ekologiczne rozwiązania.

Fundusze dostępne w ramach Nowego Zielonego Ładu i KPO nie pokryją potrzeb sektora energetyki i ciepłownictwa. Jak rozwiązać ten problem?

Polska jest niewątpliwie krajem, który musi ponieść ogromny wysiłek, by osiągnąć cel wytyczony przez Unię Europejską. Dlatego jest szansa, że przypadnie nam spora część środków unijnych, z których mają być finansowane zmiany. Oczywiście, nie obędzie się bez wkładu własnego, zarówno na poziomie rządowym, jak i samorządowym. Myślę jednak, że znajdą się inwestorzy zawodowi, tacy jak E.ON, którzy mogą w temacie finansowania transformacji być uzupełnieniem dla publicznych środków finansowych. Różnorodność inwestycyjna zapewni rozwój projektów z sektora energetyki i ciepłownictwa, a tym samym dochodzenie do celów nałożonych przez UE.

Czy firma stawia na innowacje w sektorze ciepłowniczym? Jakie, na czym polegają?

W zasadzie każde rozwiązanie ciepłownicze, które nie jest oparte na węglu można w Polsce uznać za innowacyjne. Jeśli jednak myślimy o naprawdę nowoczesnych rozwiązaniach, to warto przekonywać naszych klientów do skorzystania z doświadczenia E.ON z krajów skandynawskich oraz krajów Europy zachodniej. Grupa realizuje tam projekty wykorzystujące paletę rozwiązań: od ogniw paliwowych, kogeneracji gazowych, wykorzystania źródeł geotermalnych, power-to-heat, po możliwie maksymalne wykorzystanie ciepła odpadowego z przemysłu. Będziemy też poprawiać efektywność naszych własnych aktywów, a drogą do tego jest digitalizacja procesów. Wdrożenie cyfrowych rozwiązań może poprawić wydajność nawet o kilkanaście procent.

Jakie jest znaczenie ciepłownictwa systemowego w kontekście bezpieczeństwa energetycznego oraz działań w kierunku neutralności klimatycznej i czystego powietrza? Jakie są przed nim perspektywy rozwojowe?

Odpowiadamy za bezpieczeństwo energetyczne miast, w których działamy. Tym samym niezwykle poważnie podchodzimy do stabilności dostaw ciepła. Chcemy jednak, by planowane rozwiązania nie tylko gwarantowały bezpieczeństwo energetyczne, ale też były konkurencyjne ekonomicznie i ekologiczne.

W jaki sposób firma chce się transformować i na jakie wsparcie legislacyjne i finansowe liczy?

Czekamy, podobnie jak cała branża, na implementację unijnej dyrektywy o odnawialnych źródłach energii do polskiego prawa. Dzięki niej znane będą kierunki rozwoju, ale i wyzwania, które trzeba będzie pokonać. To z kolei wytyczy tempo i horyzont czasowy nowych inwestycji. Zatem mniej chodzi o programy zapewniające wsparcie finansowe, a bardziej o stabilne prawo, bo to ono jest najważniejsze przy planowaniu strategii rozwoju. I dlatego w ramach Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie staramy się aktywnie brać udział w opiniowaniu rozwiązań prawnych dotyczących sektora ciepłowniczego.
pao
Partnerzy
nieznane