statystyki

Mądry minister po szkodzie, czyli prywatyzacyjny błąd

autor: Tomasz Prusek14.02.2020, 20:00
gaz-energetyka-surowce

Socha był ministrem skarbu w rządach premiera Marka Belki (2004–2005) i jak mało kto zna nasz rynek kapitałowy i giełdę, bo wcześniej współtworzył nadzór finansowy i był przewodniczącym Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. To za jego urzędowania w resorcie częściowo sprywatyzowane i wprowadzone na giełdę zostały takie giganty, jak PKO BP, Grupa Lotos i PGNiG.źródło: ShutterStock

Wprowadzenie na giełdę spółek energetycznych oraz z sektora oil&gas było błędem – powiedział były minister skarbu Jacek Socha. Tak, to ten sam, który przeszedł do historii rodzimego rynku kapitałowego jako twórca maksymy: „Prywatyzacja przez giełdę jest polską racją stanu”.

Socha był ministrem skarbu w rządach premiera Marka Belki (2004–2005) i jak mało kto zna nasz rynek kapitałowy i giełdę, bo wcześniej współtworzył nadzór finansowy i był przewodniczącym Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. To za jego urzędowania w resorcie częściowo sprywatyzowane i wprowadzone na giełdę zostały takie giganty, jak PKO BP, Grupa Lotos i PGNiG. Był wtedy święcie przekonany, że upublicznienie potrzebne jest rynkowi kapitałowemu i samym przedsiębiorstwom. Tymczasem 5 lutego podczas konferencji „Kierunki 2020” zorganizowanej przez bank DNB Socha, będący dziś wiceprezesem i partnerem PwC Polska, zanegował kierunek i sposób prywatyzacji, których był współautorem.

Przyznanie się do błędu może budzić zdumienie, ale też zmusza do refleksji: co złego dzieje się z połowicznie sprywatyzowanymi spółkami, że lepiej, aby ich nie było na giełdzie? A skoro już są, to jaka powinna być ich przyszłość?


Pozostało jeszcze 87% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie