statystyki

Giełdą energii rządzą przepisy, a nie rynek

autor: Karolina Baca-Pogorzelska, Justyna Piszczatowska21.03.2019, 08:40; Aktualizacja: 21.03.2019, 08:45
30 proc. - o tyle ceny energii na rynku hurtowym były w lutym 2019 r. wyższe niż rok wcześniej

30 proc. - o tyle ceny energii na rynku hurtowym były w lutym 2019 r. wyższe niż rok wcześniejźródło: ShutterStock

Najpierw ustawowe obostrzenia windowały handel do rekordowych poziomów. Teraz regulacja cen eliminuje uczestników obrotu.

Ubiegły rok był dla Towarowej Giełdy Energii rekordowy – obroty prądem i gazem skoczyły do poziomów nigdy wcześniej niewidzianych. Trzeba jednak pamiętać, że to nie mechanizmy rynkowe, ale nowe przepisy zmusiły głównych sprzedawców energii – państwowe grupy energetyczne, do zwiększonego handlu prądem na giełdzie. – W 2018 r. oblicze krajowego rynku energii zmieniało się parokrotnie, niewątpliwie kluczowe z perspektywy TGE było zwiększenie wysokości obliga giełdowego (czyli ilości energii, jaka obowiązkowo musi przejść przez giełdę – red.), na początku roku do 30 proc., a następnie do 100 proc. – mówi Piotr Zawistowski, prezes TGE. Zarówno w transakcjach bieżących, jak i terminowych energią elektryczną obroty podwoiły się i sięgnęły 226 TWh, czyli dużo więcej, niż wynosi fizyczne zużycie energii w kraju.

Powtórzenie tych wyników będzie trudne, bo regulacja cen prądu dla finalnych odbiorców zaczyna odbijać się na obrocie hurtowym – jego uczestników ubywa.


Pozostało jeszcze 76% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie