Resort energii jest zdziwiony żądaniami górników z PGG, które nie przystają do sytuacji finansowej spółki i są sprzeczne z porozumieniami
Związki zawodowe chcą spotkania z ministrem energii do 26 maja. Szef resortu Krzysztof Tchórzewski pytany przez DGP o żądania strony społecznej przyznał, że nie są one dla niego zrozumiałe. – Nie spotykałem się ostatnio ze stroną związkową ani zarządem PGG. Musimy dyskutować, pojadę rozmawiać ze związkowcami. Pytanie, na ile są oni wprowadzeni w obecny stan wewnętrzny spółki – mówi DGP Tchórzewski. – Są zespoły restrukturyzacyjne w PGG z udziałem związkowców. Dlatego nie bardzo rozumiem ten wniosek – przyznaje, przypominając, że porozumienia podpisane ze stroną społeczną w 2016 r. obowiązują.
Gdy rok temu powstawała PGG na gruzach bankrutującej Kompanii Węglowej, związkowcy zgodzili się, by na dwa lata zawiesić „czternastkę”. Jednak w tym samym dokumencie jest zapis o tym, że może się stać to wcześniej, jeśli sytuacja finansowa PGG się poprawi. A firma od jesieni chwali się co miesiąc zyskami – przypomnijmy jednak, że przez rok otrzymała ok. 4 mld zł dokapitalizowania, m.in. od energetyki.