Budowa drugiej nitki rurociągu między Rosją i Niemcami utrudni negocjacje z Gazpromem w sprawie dostaw do Polski. Trzeba szybko zamknąć rozmowy z Duńczykami.
Budowa Nord Stream 2, drugiej nitki gazociągu na dnie Bałtyku, łączącego Rosję z Niemcami, staje się coraz bardziej prawdopodobna. Jak wynika z naszych nieoficjalnych informacji, w Komisji Europejskiej jest już większość popierająca budowę. Wcześniej zdania były podzielone. Gazociąg zgodnie z planem ma powstać do końca 2019 r. Brukselę miało przekonać m.in. zobowiązanie do przestrzegania unijnego prawa antymonopolowego.
Oficjalnie według Komisji Europejskiej jej stanowisko w sprawie inwestycji nie uległo zmianie od czasu spotkania ministrów odpowiedzialnych za kwestie energetyczne w państwach członkowskich pod koniec lutego. – Nie widzimy potrzeby nowych projektów infrastrukturalnych na skalę Nord Stream 2 – powiedział wtedy na konferencji prasowej kończącej spotkanie komisarz ds. klimatu i energii Miguel Arias Canete.