statystyki

Słowik: Pracownicze programy emerytalne, czyli jak syty głodnego nie rozumie

autor: Patryk Słowik30.06.2016, 07:20; Aktualizacja: 30.06.2016, 12:24
Patryk Słowik

Patryk Słowikźródło: DGP

Ostatnie miesiące to ożywiona dyskusja na temat reformy systemu emerytalnego w Polsce. Ot, debatujemy nad tym, jak podzielić dostępne pieniądze, by je cudownie pomnożyć i wypłacić emerytom. I jakkolwiek większość propozycji pasuje do filmów z gatunku science fiction, to tego typu dyskurs jest potrzebny. Między innymi brak rozmów, ścierania się poglądów leżał u podstaw reformy emerytalnej z 1999 r., którą coraz więcej Polaków postrzega w kategoriach katastrofy.

Można jednak odnieść wrażenie, że dyskusja ta zaczyna podążać w niebezpiecznym kierunku. Otóż remedium na bolączki Polaków ma stać się trzeci filar emerytalny, w tym przede wszystkim pracownicze programy emerytalne (PPE). Eksperci prześcigają się w pomysłach na to, jak zachęcić Polaków do odkładania środków właśnie w ramach PPE. Doszło nawet do tego, że na naszych łamach propozycje zmian zmierzających do rozwoju tego typu programów – czyli bądź co bądź systemu kapitałowego – raptem przed dwoma tygodniami zgłaszał wiceprezes ZUS. Czyli przedstawiciel instytucji, która zapewnia od lat Polaków, że konstrukcja systemu repartycyjnego zapewnia jego wydolność.

Rzeczywiście PPE w Polsce są mało popularne. Biorąc pod uwagę, że pierwszy program został stworzony w 2000 r., a teraz uczestnikami wszystkich jest niespełna 400 tys. osób – o sukcesie nie może być mowy. Tym bardziej że nie jest wielką tajemnicą, iż w trzecim filarze środki na emeryturę gromadzą wcale nie ci, którzy będą ich najbardziej potrzebowali za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat, lecz ci znajdujący się obecnie w relatywnie dobrej sytuacji.

Wiceprezes ZUS, dr Marcin Wojewódka, twierdzi, że „żeby PPE stały się faktycznym źródłem oszczędności z przeznaczeniem na cele emerytalne, niezbędna jest szeroka edukacja i zmiana świadomości Polaków”. Z całym szacunkiem, ale to nieprawda. Polacy naprawdę są świadomi, że ich przyszłe świadczenia będą bardzo niskie. Wiedzą też, że dodatkowe odkładanie na emeryturę w wieku 30 czy 40 lat spowoduje, iż otrzymają ją wyższą w wieku 70 lat. Mogą nie znać konkretnych przepisów oraz nie odróżniać PPE od IKE, IKZE czy dopiero co zaproponowanego EKO (niebawem będziemy mieli więcej skrótów różnych programów wchodzących w skład trzeciego filara niż ich uczestników), ale wiedzą, że czym więcej pieniędzy zaoszczędzą dzisiaj, tym więcej będą ich mieli jutro.


Pozostało 63% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (4)

  • Edward(2016-07-01 08:22) Zgłoś naruszenie 110

    Mezszczyzna po 44 latach pracy i wieku 64 lata, po operacji, leczeniu szpitalnym, obecnie zasiłku chorobowym 1200 zł (jak zapłaci 288 do ZUS tyt.chorobowego) zastanawia się jak żyć i za co? Do emerytury 67 pozostało niecałe trzy lata, czy dadzą rentę??? Składki emerytalne na koncie ponad 500tys leżą ale wiek jest wiekiem i ruszyć nie może bo tam na górze tak zadecydowali. Czy dozyje, czy zdąży z tego skorzystać (wielu nie zdążyło!!!). To jest granda! Po 40 latach stażu pracy nikt nie może robić łaski że wypłaci emeryturę chyba że pracownik czuje się na tyle silny i sprawny, że jest w stanie dalej prowadzić aktywne życie zawodowe i nie składa wniosku. Druga sprawa - dlaczego emerytury są opodatkowane??? Składki były pobierane od dochodów opodatkowanych, więc dlaczego emerytura podlega opodatkowaniu po raz drugi???

    Odpowiedz
  • zas(2016-06-30 11:37) Zgłoś naruszenie 70

    Kiedy w końcu lata pracy 35/40=dobrowolna emerytura.Skończyć z emerytami po 15/20 latach pracy,skąd tacy pracusie maja kapitał wypracowany.Ludzie z długim stażem pracy są zupełnie bez środków do życia.Czy w wieku 59+ mają iść kraść,bo w tym wieku nikt ich nie zatrudni,ze względu na zdrowie i wiek . A mają kapitał i jaka tu łaska.Amen

    Odpowiedz
  • gosc(2016-07-03 13:05) Zgłoś naruszenie 10

    w powszechnym systemie odkladamy nie tylko na emeryture ale oplacamy skladki rentowe; niektórzy nie skorzystają z renty, bo tak się szcesliwie dl nich zlozylo, ze nie chorowali; nie można pobierac emerytury i renty jednoczesnie, po co wiec placimy na jedno i drugie, zamiast odkladac jedną skladke

    Odpowiedz
  • EU(2016-07-01 09:50) Zgłoś naruszenie 01

    Dziki kraj ,,jak określił , to niejaki Drzewiecki i miał rację.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Polecane