Nadal nie wiadomo, czy związkom zawodowym uda się przekonać rząd do zmiany zasad przechodzenia na emerytury pomostowe. Największe centrale związkowe domagają się bowiem likwidacji wygaszania świadczeń dla osób wykonujących najbardziej niebezpieczne prace oraz mające wpływ na publiczne bezpieczeństwo. ZUS jednak zamiast sprawdzić, czy takie rozwiązanie jest możliwe, przeprowadził symulację wpływu obniżenia wieku emerytalnego na Fundusz Emerytur Pomostowych (FEP). Wyniki tych obliczeń zostały przedstawione w czasie ostatniego posiedzenia zespołu problemowego ds. ubezpieczeń społecznych Rady Dialogu Społecznego (RDS).

Zasady wcześniejszego zakończenia aktywności zawodowej dla osób wykonujących prace w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze określa ustawa z 19 grudnia 2008 r. o emer yturach pomostowych (Dz.U. nr 237, poz. 1656 ze zm.). Zgodnie z tymi przepisami prawo do świadczenia mają osoby, które rozpoczęły pracę przed 1 stycznia 1999 r.

– Dodatkowo te osoby muszą uwodnić 15 lat pracy w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze, mieć na swoim koncie co najmniej 20 (kobiety) lub 25 lat (mężczyźni) pracy oraz ukończyć 55 (kobiety) lub 60 lat (mężczyźni) – tłumaczy Andrzej Strębski, niezależny ekspert ubezpieczeniowy. I właśnie ze względu na fakt, że wiek przechodzenia na takie świadczenie pozostawiono niezmieniony, możliwe jest zachowanie równowagi FEP. Okazuje się, że na podstawie obecnie obowiązujących przepisów w przyszłym roku do tego funduszu ma wpłynąć 0,25 mld zł. Przy czym wprowadzenie rozwiązania prezydenckiego nie wpłynie na kwotę zbieranych składek. – Pracodawcy bowiem nadal będą wpłacać do ZUS obowiązkowe składki w wysokości 1,5 proc. wynagrodzenia osób wykonujących prace w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze – wyjaśnia Dariusz Jadczyk, przewodniczący zarządu Regionalnej Organizacji Pracodawców w Częstochowie.

Inaczej sprawa przedstawia się z wydatkami. Z szacunków wynika, że zakład na emerytury pomostowe wydaje 0,71 mld zł, a po wejściu nowych przepisów wydatki na takie świadczenia spadną do 0,65 mld zł. Tym samym saldo roczne będzie na plusie. Jeszcze większe oszczędności będą w 2025 r. Z szacunków ZUS wynika, że na podstawie obecnych przepisów na wypłaty świadczeń trzeba byłoby przeznaczyć 1,85 mld zł, zaś po przywróceniu starych przepisów organ wyda tylko 1,22 mld zł. Tym samym w kasie FEP zostanie 0,63 mld zł nadwyżki.

– Ale trzeba pamiętać, że w 2040 r. ostatnia osoba mająca prawo do emerytury pomostowej zakończy pracę – przypomina Jeremi Mordasewicz, ekspert ubezpieczeniowy Konfederacji Lewiatan. – A to dlatego, że te świadczenia mają charakter wygasający – dodaje.

Eksperci zwracają także uwagę, że wówczas powinien się zakończyć także pobór pieniędzy na FEP. Inaczej do ZUS będzie wpływać składka, której nie będzie można przeznaczyć na inny cel.