Statystyki ZUS nie pozostawiają złudzeń. W ubiegłym roku 314,2 tys. osób pobierało świadczenia w wysokości do tysiąca złotych. W tej grupie było zaledwie 31,1 tys. mężczyzn. Przy czym grupa osób pobierających najniższe emerytury jest bardzo zróżnicowana. Świadczenia do 1000 zł dostaje ok. 25 tys. kobiet mających 60 lat. Wśród pań mających 61 lat wypłaty w takiej kwocie otrzymuje już 32,4 tys. uprawnionych. W kolejnych rocznikach nie jest lepiej. W gronie osób mających 62 lata wypłaty w tak małej wysokości uzyskuje 30,1 tys., w wieku 63 lata – 25,2 tys., 64 lata – 21,2 tys., a 65 lat – już 19,2 tys. Wśród mężczyzn w wieku od 60 do 64 lat tysiąc złotych i mniej każdego miesiąca otrzymuje od 100 do 200 osób. Dopiero wśród 65-latków liczba ta zwiększa się do 1,9 tys. Okazuje się, że najwięcej świadczeń w tej wysokości otrzymują panowie, którzy ukończyli 66 lat. Takich osób jest bowiem 4,4 tys. Dla porównania kobiet w tym roczniku jest 18,6 tys. Równie niekorzystne tendencje ujawniają się w grupie najstarszych świadczeniobiorców ZUS. Emerytury w najniższej wysokości otrzymuje 0,7 tys. mężczyzn oraz 3,8 tys. kobiet.

Zasady ustalania wysokości emerytur dla kobiet

Zasady ustalania wysokości emerytur dla kobiet

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Na cenzurowanym

Dane ZUS nie są zaskoczeniem dla ekspertów. W ich ocenie to wynik krótkiego stażu pracy oraz niskich zarobków. – Kobiety także obecnie mniej zarabiają, gdyż wiele z nich wykonuje prace w sfeminizowanych zawodach takich jak nauczycielki czy pielęgniarki, gdzie zarobki są niskie. Niechętnie też pracują dodatkowo, bowiem cały swój wolny czas poświęcają rodzinie – zauważa Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan, członek Trójstronnej Komisji ds. Społeczno-Gospodarczych i rady nadzorczej ZUS.

W jego ocenie wpływ na wysokość świadczeń ma także krótszy okres oszczędzania na emeryturę.

– To efekt tego, że kobiety przechodziły na emerytury pięć lat wcześniej niż mężczyźni. Natomiast dłużej niż mężczyźni pobierają emerytury. Z tego powodu konieczne się stało podniesienie wieku emerytalnego – tłumaczy Jeremi Mordasiewicz.

Stare emerytury

Ale to nie wszystko. Powodem trudnej sytuacji najstarszych kobiet pobierających świadczenia z ZUS jest sposób traktowania matek urodzonych przed 1949 rokiem. Okresy opieki nad dzieckiem doliczane do starych emerytur są uznawane jako okresy nieskładkowe. Zasadę taką określa art. 7 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz.U z 2015 r. poz. 748). Zgodnie z nim w ten sposób są traktowane lata urlopu wychowawczego lub bezpłatnego udzielonego na podstawie przepisów w sprawie bezpłatnych urlopów dla matek pracujących opiekujących się małymi dziećmi. Ustawodawca wprowadził dodatkowo restrykcyjne rozwiązanie wskazujące, że maksymalny okres opieki nad potomstwem bez względu na jego liczbę nie może przekroczyć 6 lat.

Gorsze lata

Z raportu dr Agnieszki Chłoń-Domińczak „Rozwiązania na rzecz rodziny w ubezpieczeniach społecznych w polskim systemie” wynika, że okres opieki nad dzieckiem był uwzględniany w starym systemie w niższym wymiarze niż aktywność zawodowa, proporcjonalnie dla wszystkich kobiet, bez względu na wysokość zarobków. Dodatkowo łączna długość okresów nieskładkowych nie mogła przekroczyć 1/3 lat pracy. Z wyliczeń autorki wynika, że kobieta z wyższym wykształceniem, która urodziła trójkę dzieci, powinna pracować co najmniej 33 lata, aby w pełni zaliczyć okresy nieskładkowe do emerytury. Co oznaczałoby pracę do 64. roku życia, a więc znacznie powyżej wieku emerytalnego obowiązującego w starym systemie.

– W ten sposób dyskryminowane są matki z wielodzietnych rodzin, które poświęciły się wychowywaniu dzieci – zauważa Tadeusz Chwałka, przewodniczący Forum Związków Zawodowych.

Co więcej, okres opieki nad dzieckiem nadal jest okresem nieskładkowym. Od 1 maja 2015 r. przy ustalaniu kapitału początkowego uwzględniany jest wskaźnikiem 1,3 proc. podstawy wymiaru, a nie tak jak dotychczas – wskaźnikiem 0,7 proc. Jednak nowe korzystniejsze możliwości uwzględnienia okresów opieki nad potomstwem zostały ograniczone wyłącznie do osób z kapitałem początkowym. Nie przyznano natomiast takiego prawa osobom pobierającym świadczenia na podstawie starych zasad, czyli nic się nie zmieniło.