Częściej wskazywane są aktywności, które nie wiążą się ze znaczącymi wydatkami. Bo Polacy zdają sobie sprawę z tego, że ich zasoby na emeryturze będą ograniczone. Niemal dwóch na pięciu ankietowanych zdecydowanie nie zgadza się ze stwierdzeniem, że „emerytura, którą dostanę z ZUS, pozwoli mi na dostatnie życie i spełnienie większości zachcianek”. Więcej niż jedna czwarta zdecydowanie zgadza się, że aby na emeryturze żyć na dobrym poziomie, trzeba będzie dorabiać.
IGTE uruchamia kampanię informacyjną i przygotowała „Przewodnik emerytalny”. – Mamy nadzieję, że pomoże on przygotować się do lepszego, zdrowszego i dłuższego życia na emeryturze. W prosty sposób pokaże, o co powinniśmy dbać. By sprawdzić, wystarczy wejść na stronę przewodnikemerytalny.pl – mówi Małgorzata Rusewicz, prezes branżowej organizacji.
Reklama
– Wprawdzie mamy świadomość, że nasze emerytury nie będą wysokie i że będzie potrzeba dłuższej pracy lub dodatkowego oszczędzania, ale nie idzie za tym podejmowanie konkretnych decyzji finansowych – ocenia Rusewicz.
Na indywidualnych kontach zabezpieczenia emerytalnego (IKZE) oszczędzało w połowie 2021 r. ok. 420 tys. osób, które zgromadziły 5,2 mld zł. Liczba indywidualnych kont emerytalnych (IKE) przekraczała 760 tys., a ich wartość – 13 mld zł. W końcu 2020 r. ponad 600 tys. osób zgromadziło w pracowniczych programach emerytalnych 17 mld zł. Dobrowolne oszczędzanie na emeryturę zdynamizowało wprowadzenie pracowniczych programów kapitałowych. Według najnowszych danych Polskiego Funduszu Rozwoju liczba uczestników to niemal 2,5 mln. Wartość aktywów tzw. funduszy zdefiniowanej daty w końcu listopada przekraczała 7,2 mld zł.

Reklama
Emerytura kojarzy się z lękiem 30,9 proc. ankietowanych, głównie 30-latkom oraz osobom bezrobotnym i z niskimi dochodami. Z zależnością kojarzy się 31 proc. osób i są to częściej 40-latkowie oraz osoby ze średnich miast. – Im dalej do emerytury, tym bardziej postrzegana jest ona przez badanych Polaków jako sielska, spokojna forma spędzania czasu. Im mniejsze wykształcenie i mniejszy dochód, tym częściej pojawiają się lęki związane z emeryturą. Niemniej większość z nas ma świadomość nieuchronności faktu przejścia na emeryturę, choć martwi nas deprecjacja finansowa, która z nią nam się kojarzy – wyjaśnia Tomasz Sobierajski, socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego.
– Polacy już dziś dostrzegają, że państwo nie załatwi za nich pewnych rzeczy. Widać to m.in. po decyzjach o przystąpieniu do PPK. Główne powody nieoszczędzania wynikają z tego, że wciąż jesteśmy narodem, który nie doścignął Europy pod względem płac – mówi Małgorzata Rusewicz. Podkreśla przy tym, że długoterminowe oszczędzanie nie musi się wiązać z dużymi wyrzeczeniami. – Wystarczą małe kroki i zmiana nawyków. Odpowiednio wczesne rozpoczęcie oszczędzania za 20–30 lat może dać znaczące efekty. Istotne jest też korzystanie z właściwych produktów. Jak np. IKZE, które nie jest drogie, jest dostępne, daje też możliwość korzystania z bieżących odliczeń podatkowych – wskazuje szefowa IGTE.
Wpłaty na IKZE pozwalają na pomniejszenie bieżącego podatku dochodowego. W przypadku IKE obowiązuje zwolnienie z podatku od zysków kapitałowych.
Dla długoterminowych oszczędności znaczenie mają m.in. wysokość inflacji oraz poziom stóp procentowych – zarówno tych oficjalnych, które dotyczą krótkiego terminu, jak i długoterminowych stóp rynkowych, które pokazują rentowność obligacji. – Problemem jest brak świadomości i edukacji finansowej. Gospodarstwa domowe w okresie zerowych stóp i realnych strat na depozytach w bardzo niewielkim zakresie przekierowywały oszczędności na produkty, które mogły przynieść wyższe stopy zwrotu. Obawiam się, że tego typu nawyków nie będziemy w stanie szybko zmienić. Byłabym ostrożna w stosunku do oceny, że obecna sytuacja – wyższej inflacji i rosnących stóp procentowych – będzie miała istotny wpływ na zmianę podejścia Polaków do oszczędzania – zaznacza Małgorzata Rusewicz.