Wniosek o przyznanie świadczenia pielęgnacyjnego złożyła matka, która poinformowała, że uczęszcza do technikum i jednocześnie sprawuje opiekę nad synem. Oświadczyła, że nauka nie koliduje ze sprawowaną opieką, a w trakcie jej nieobecności z powodu nauki w szkole dzieckiem zajmuje się babcia. Wójt odmówił jednak kobiecie wnioskowanego świadczenia właśnie z uwagi na kontynuowanie nauki oraz brak związku przyczynowo-skutkowego między rezygnacją z pracy (lub jej niepodejmowaniem) a sprawowaniem opieki.
Matka złożyła odwołanie do samorządowego kolegium odwoławczego (SKO), ale organ utrzymał decyzję wójta w mocy. Wskazał, że świadczenie pielęgnacyjne nie jest przyznawane za samą opiekę nad niepełnosprawnym członkiem rodziny, bo wynika ona z prawnego i moralnego obowiązku, ale za faktyczny brak możliwości podjęcia zatrudnienia lub rezygnacji z niego z powodu konieczności jej sprawowania. W przypadku skarżącej nie ma podstaw do przyjęcia, że powstrzymywanie się od aktywności zawodowej jest uwarunkowane tym, że musi zajmować się dzieckiem. Rzeczywistą przyczyną jest bowiem kontynuowanie nauki w szkole średniej.
Na decyzję SKO kobieta złożyła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie, który orzekł, że nie była ona zasadna. Uzasadnił to tym, że skarżąca nie sprawuje stałej opieki nad niepełnosprawnym synem, bo regularnie – od poniedziałku do piątku – uczęszcza do stacjonarnej szkoły. W takiej sytuacji nie ma znaczenia, że zajmuje się dzieckiem w czasie przed lekcjami i po powrocie ze szkoły oraz w dni wolne od nauki. Co więcej przy ubieganiu się o świadczenie pielęgnacyjne istotne jest, aby zobowiązany do opieki zrezygnował z pracy zarobkowej. Tymczasem w rozpatrywanej sprawie to matka kobiety nie podejmuje aktywności zawodowej, gdyż w dni robocze w godzinach otwarcia większości zakładów pracy zajmuje się wnukiem.
W ocenie WSA nie można też uwzględnić oświadczenia skarżącej o powstrzymywaniu się od aktywności zawodowej z powodu opieki nad synem, bo nie sposób jej uznać za osobę gotową do podjęcia pracy, skoro uczy się w szkole średniej w trybie stacjonarnym. Sąd powołał się przy tym na definicję osoby bezrobotnej zawartą w przepisach ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 1409 ze zm.), z której wynika, że nie może być mowy o gotowości do podjęcia zatrudnienia, jeśli osoba uczy się w szkole w systemie nauczania uniemożliwiającym regularną pracę.
Matka nie dała za wygraną i złożyła do NSA skargę kasacyjną na wyrok WSA. Zarzuciła olsztyńskiemu sądowi błędną wykładnię przepisów ustawy o świadczeniach rodzinnych, które wykluczają możliwość przyznania świadczenia pielęgnacyjnego w przypadku podjęcia zatrudnienia, nie odmawiają zaś prawa do niego osobom, które podejmują inną aktywność, w tym chociażby naukę w szkole średniej.
NSA nie podzielił tych zarzutów i oddalił skargę. Podkreślił, że sąd pierwszej instancji adekwatnie do stanu faktycznego przyjął, że jeśli matka nie pracuje ze względu na pobieranie nauki, to sprawowanie czynności należących do rodzica, a polegających na opiece nad dzieckiem, nie uprawnia do otrzymywania świadczenia pielęgnacyjnego. NSA dodał też, że jest to świadczenie rekompensujące utratę możliwości zarobkowania ze względu na sprawowanie opieki nad niepełnosprawnym dzieckiem, a nie świadczenie z tytułu bycia jego rodzicem.
orzecznictwo
Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 26 kwietnia 2021 r., sygn. akt I OSK 2916/20. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia