Reklama
Jeden z punktów zapalanych dotyczył propozycji zmiany ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (Dz.U. z 2019 r. poz. 1205 ze zm.). Zgodnie z pierwotną wersją projektu miała zostać ograniczona możliwość złożenia korekty informacji ZUS IWA do końca roku kalendarzowego następującego po roku, za który jest ona składana. Dokument zawiera dane potrzebne do ustalenia składki na ubezpieczenie wypadkowe. Obowiązek jego uzupełniania dotyczy płatników zgłaszających do tego ubezpieczenia co najmniej 10 ubezpieczonych.
Konfederacja Lewiatan zwracała uwagę, że płatnicy często korygują dane zawarte w ZUS IWA nawet za kilka lat wstecz. Konsekwencją korekty jest ponowne przeliczenie wysokości stopy procentowej składki na ubezpieczenie wypadkowe. To istotne, bo przekłada się ona bezpośrednio na wysokość składki. Lewiatan alarmował, że nowelizacja ustawy wypadkowej zmierza do niemal całkowitego zablokowania możliwości sprostowania przez płatnika własnego błędu i zwykłej pomyłki w informacji ZUS IWA. Wskazywał, że ZUS nadal mógłby wymagać korekt bez ograniczeń czasowych lub dokonywać ich z urzędu.
Na tę samą kwestię uwagę zwracał też BCC. Uważał, że chodzi o zablokowanie możliwości kolejnego przeliczenia oraz traktowanie pozytywnej korekty na rzecz płatnika jako ryzyka finansowego FUS.
Resort rodziny i polityki społecznej odstąpił jednak od wprowadzenia tej regulacji.
– Dobrze, że ministerstwo zrezygnowało z propozycji, która stwarzała ryzyko niekorzystnego ukształtowania sytuacji płatników przez zwiększenie kosztów ich działalności – komentuje Robert Lisicki z Konfederacji Lewiatan.
Etap legislacyjny
Projekt skierowany do Sejmu