Tak wynika z przygotowanego przez Ministerstwo Sprawiedliwości projektu nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego (k.p.c.), ustawy o księgach wieczystych i hipotece oraz niektórych innych ustaw. Dzięki temu rozwiązaniu wyeliminowane zostaną przepisy, które komplikują rozpoznawanie sporów ubezpieczeniowych w omawianym zakresie.

Zgodnie z art. 461 par. 22 k.p.c., odwołanie ubezpieczonego kierowane jest do sądu, w którego okręgu ma siedzibę organ rentowy. Właśnie ten przepis powoduje komplikacje, ponieważ w omawianych sprawach (świadczenia z tytułu pracy za granicą) chodzi o wydzielone jednostki ZUS, które odpowiadają za unijną koordynację systemu zabezpieczeń społecznych. I tak np. oddział łódzki zajmuje się sprawami dotyczącymi Hiszpanii, Grecji, Portugalii i Włoch, oddział tarnowski – Austrią i Szwajcarią, oddział opolski Niemcami, a I warszawski m.in. Belgią, Francją, Holandią, Irlandią, Wielką Brytanią i USA.

Monika Kiełczyńska, rzecznik prasowy I oddziału ZUS w Łodzi, wskazuje, że w 2013 r. wydział realizacji umów międzynarodowych wydał ok. 11 tys. decyzji, od których odwołano się w 2,3 proc. przypadków (ok. 250 spraw).

Tak arbitralny podział powoduje wiele trudności. Przede wszystkim wydłuża postępowanie w związku z koniecznością przejazdu stron i świadków do miejscowości, w której siedzibę ma organ rentowy. Ułatwieniem dla ubezpieczonego jest przesłuchanie w drodze pomocy prawnej, ale to rozwiązanie także przedłuża procedurę. Do tego trzeba wspomnieć o wyższych kosztach postępowania oraz nierównomiernym rozłożeniu liczby spraw wpływających do poszczególnych sądów (najbardziej obłożone są te w Warszawie i Łodzi).

Zakładana w projekcie nowelizacji zmiana, czyli przywrócenie w opisywanej sytuacji reguły ogólnej (tj. ustalania właściwości według miejsca zamieszkania odwołującego się) może te problemy rozwiązać.

– To dobry pomysł, tym bardziej że ZUS nie miał możliwości przekierowania sprawy do innego oddziału. Przepisy k.p.c. mają przecież ułatwiać ubezpieczonym załatwianie ich spraw, a nie utrudniać. Pamiętajmy, że chodzi głównie o osoby starsze, o słabszym zdrowiu – zauważa radca prawny Beata Żurek z kancelarii Minos.

Podobnego zdania jest Monika Kiełczyńska. – Zmiana właściwości sądu może powodować konieczność przeorganizowania obsługi spraw, ale będzie zdecydowanie lepszym rozwiązaniem dla świadczeniobiorców – twierdzi.

Opisywany problem dostrzegł już wcześniej Sąd Najwyższy. W wyroku z 13 lipca 2012 r. (sygn. akt III UZP 2/12) wskazał, że we wspomnianych sprawach właściwy jest sąd, w którego okręgu ma miejsce zamieszkania strona odwołująca się od decyzji. W stanie faktycznym chodziło jednak o ustalenie prawa do świadczenia, nie zaś o spór co do pobieranej emerytury lub renty.

Etap legislacyjny

Projekt w trakcie konsultacji