Ubezpieczony musi pamiętać, że decyduje o 15 proc. swojej składki. Wyliczenia dotyczące stóp zwrotu w OFE i na subkoncie w ZUS są podobne. – Generalnie w każdym przypadku warto zróżnicować sposób gromadzenia środków czy uprawnień do emerytury, tak by były i z ZUS, i z OFE – przekonuje dr Agnieszka Chłoń-Domińczak z SGH. Z kolei zdaniem dr. Jakuba Borowskiego z Credit Agricole o wyborze powinno decydować akceptowanie przez ubezpieczonego ryzyka. – Na OFE powinny się zdecydować osoby, które nie boją się wahań na rynkach. Jeśli mają wątpliwości, powinny zostać w ZUS – tłumaczy.Ryzyko dotyczy jednak także ZUS. W tej chwili widać trzy zagrożenia dla obecnego systemu.

Mało ubezpieczonych w OFE. Jeśli do funduszy pod koniec czteromiesięcznego okresu wyboru trafi niewielu ubezpieczonych (tj. od 15 proc. w dół), może to negatywnie wpłynąć na giełdę i wyniki osiągane przez OFE. Wówczas na GPW zamiast 6 mld zł wynikających ze scenariusza założonego przez rząd (połowa ubezpieczonych trafi do OFE) popłyną 2 mld zł. W takim przypadku w kolejnym okienku wyboru w roku 2016, gdy będzie można zmienić decyzję, może nastąpić odpływ ubezpieczonych z OFE.

Ryzyko polityczne związane z OFE. Ostatnie lata pokazały, że kurczy się liczba obrońców otwartych funduszy emerytalnych. Koalicja PO–PSL dwukrotnie dokonała znacznych zmian w funduszach: raz zmniejszając składkę, za drugim razem przesuwając ponad połowę aktywów do ZUS i wprowadzając dobrowolność. Z zapowiedzi politycznej opozycji, zarówno PiS, jak i SLD, wynika, że obie te partie najchętniej zlikwidowałyby fundusze. Nie ma więc pewności, czy dopiero co zmieniony system przetrwa przyszłą kadencję parlamentu.

Ryzyko polityczne związane z ZUS. Jest ono bardziej odsunięte w czasie i wynika z procesów demograficznych. Do 2040 r. liczba emerytów zwiększy się o 16 proc., a do roku 2060 – o 48 proc., podczas gdy jednocześnie liczba osób w wieku produkcyjnym w 2040 r. będzie mniejsza o 7 proc., a w 2060 r. aż o 29 proc. To oznacza większe obciążenia dla pracujących, co może rodzić pokusę obniżania świadczeń, np. przez zmianę mechanizmu waloryzowania składki czy samych emerytur. W skrajnym przypadku może to oznaczać wprowadzenie emerytury obywatelskiej, czyli niskiej identycznej dla wszystkich, co proponują dziś Twój Ruch czy Centrum im. Adama Smitha.