"W opinii Lewiatana, wprowadzenie regulacji przewidującej obowiązek umorzenia przez OFE 51,5% zgromadzonych środków i przekazania ich wartości do ZUS stanowi ingerencję m.in. we własność OFE oraz ubezpieczonych, której nie sposób uzasadnić koniecznością ochrony innej wartości konstytucyjnej. Przepis ten zatem narusza konstytucyjne prawo podmiotowe czyli ochronę własności i innych praw majątkowych. Za wywłaszczenie środków OFE ustawodawca nie przewiduje odszkodowania, czego konsekwencją jest naruszenie art. 21 ust. 2 Konstytucji RP" - czytamy w komunikacie. 

Lewiatan podkreśla, że ustawa została przyjęta przez Sejm w błyskawicznym tempie. Posłowie pozbawieni zostali prawa do zgłaszania poprawek. Prace legislacyjne nad projektem zarówno w rządowej fazie, jak i w szczególności w fazie parlamentarnej, były prowadzone w pośpiechu, który nie licuje z podstawowymi standardami stanowienia prawa w demokratycznym państwie. Powyższy sposób działania rzuca cień na dalszą praktykę legislacyjną, dochowanie standardów państwa prawnego oraz rolę parlamentu i posłów w procesie stanowienia prawa. 

"Przesuwanie oszczędności z OFE do ZUS w okresie 10 lat przed emeryturą, zwane propagandowo suwakiem bezpieczeństwa, w rzeczywistości oznacza całkowitą likwidację emerytur pochodzących z oszczędności. Emerytury w całości będą pochodziły z ZUS" - wylicza dalej Lewiatan. Kolejny zarzut dotyczy pozornej "dobrowolności" wyboru między OFE a ZUS. Ustawodawca, aby zmniejszyć liczbę osób, które zdecydują się cześć składki przekazywać do OFE, wprowadził rozwiązania organizacyjne utrudniające dokonanie takiego wyboru. Dlatego w opinii Konfederacji mamy do czynienia z pozorną dobrowolnością. 

"Regulacja ograniczająca swobodę inwestowania OFE jest przejawem nadmiernej ingerencji prawodawcy w prawa i wolności PTE, a także istotnym wypaczeniem roli systemu emerytalnego, służącego ochronie prawa konstytucyjnego wynikającego z art. 67 Konstytucji RP. Regulacja ta podważa zaufanie przedsiębiorców do państwa (...), a także prowadzi do ograniczenia swobody prowadzenia działalności gospodarczej. Przede wszystkim jednak regulacja ta prowadzi do naruszenia prawa ubezpieczonych do zabezpieczenia emerytalnego. W doktrynie wskazuje się bowiem, że wszelkie świadczenia emerytalne powinny mieć charakter wzajemny, co oznacza, że wysokość otrzymanego świadczenia powinna zależeć od wysokości wpłacanych składek" - uzasadnia Lewiatan. 

Następnym problemem jest całkowity zakaz reklamy OFE, a nie tylko zakaz reklamy wprowadzającej w błąd narusza zasadę swobody działalności gospodarczej oraz społecznej gospodarki rynkowej, ograniczając tym samym prawo do wypowiedzi oraz rozpowszechniania informacji komercyjnej przedsiębiorców. Narusza także zasadę proporcjonalności, zasadę zaufania obywateli i przedsiębiorców do Państwa i stanowionego przez nie prawa, zasadę określoności przepisów represyjnych i standardy prawidłowej legislacji oraz prawo do rozpowszechniania informacji, w tym informacji o prowadzonej działalności gospodarczej. 

"Biorąc pod uwagę zakres i znaczenie społeczne wprowadzanych zmian, zwłaszcza stopień ich ingerencji w prawa i interesy w toku OFE i PTE oraz fakt pozostawienia krótkiego czasu na podjęcie decyzji co do wyboru systemu zabezpieczenia społecznego przez obywateli, przyjęta długość okresu vacatio legis nie jest wystarczająca. Warto zauważyć, że w toku konsultacji społecznych i międzyresortowych ZUS przedstawił stanowisko, z którego wynikało, że jest w stanie przygotować się do wprowadzanych zmian dopiero w terminie 12 miesięcy od ich wejścia w życie. W związku z powyższym zarzut naruszenia art. 2 Konstytucji RP i wynikający z niego obowiązek zachowania odpowiedniego okresu dostosowawczego jest zasadny" - podsumowała Konfederacja Lewiatan. 

W grudniu 2013 r. Prezydent Bronisław Komorowski podpisał ustawę wprowadzającą zmiany w OFE, podejmując jednocześnie decyzję o skierowaniu jej do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej.