– Artykuł 126 ust. 2 konstytucji mówi, że prezydent czuwa nad jej przestrzeganiem. Media zamiast spekulować, co prezydent zrobi, powinny pilnować ustawy zasadniczej i mówić, co głowa państwa powinna zrobić – mówił profesor Balcerowicz.

Przeciwnicy zmian w emeryturach twierdzą, że środki zgromadzone w OFE nie są częścią publicznego systemu emerytalnego, lecz prywatną własnością. – Mamy tu do czynienia z ewidentnym wywłaszczeniem mienia prywatnego – mówił Jerzy Stępień, były prezes Trybunału Konstytucyjnego. Powołał się przy tym na uzasadnienie do projektu ustawy emerytalnej. Stoi w niej, że środki zgromadzone w OFE są własnością OFE. Drugi argument to ten, że kodeks rodzinny zalicza oszczędności w OFE do majątku wspólnego małżonków.

Rząd broni tezy, że środki w OFE są częścią publicznego systemu emerytalnego. I nie ma mowy o wywłaszczeniu, bo oszczędności przeniesione z OFE są zapisywane na subkoncie w ZUS. Są ekspertyzy prawne w sprawie konstytucyjności ustawy. Ale także druga strona sporu podpiera się opiniami fachowców.

Bronisław Komorowski ma czas na decyzję w sprawie ustawy do 2 stycznia. I jak wynika z jego zapowiedzi, ustawę podpisze, uzasadniając to związkiem zmian z budżetem na 2014 r.