Prawdopodobnie dziś poznamy szczegóły projektu ustawy o OFE. A to ona zdecyduje o realności budżetu na 2014 r. Kształt państwowej kasy w przyszłym roku nie mniej niż od wzrostu gospodarczego zależy do tego, czy zmiany w OFE wejdą w proponowanej przez rząd formie. Wczoraj w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie projektu budżetu. I choć poza Ruchem Palikota reszta ugrupowań w Sejmie ma podobny pogląd na zmiany w OFE jak rząd, to gabinet Tuska może czekać ciężka przeprawa.
Na przykład o konstytucyjność zapisania OFE w budżecie. PiS uważa, że rząd nie miał prawa wpisywać do projektu budżetu na 2014 r. efektów zmian w OFE, skoro nie ma jeszcze ustawy. Resort finansów szykuje opinie wskazujące, że często budżet trafia do Sejmu przed ustawami, które mu towarzyszą.
PO chciała też posłużyć się projektem PiS dotyczącym wyboru między OFE a ZUS, który opozycja złożyła także w poprzedniej kadencji. Zamierzała doprowadzić do jego pierwszego czytania w komisji, aby go zmarginalizować. PiS wolałoby, aby jego projekt był czytany na sejmowej sali, nie w komisji.