Jeśli je zlekceważy, wówczas popełni istotny błąd w postępowaniu dowodowym, który uzasadnia uchylenie wyroku przez sąd II instancji lub Sąd Najwyższy (SN). Tak orzekł SN, wydając wyrok 17 stycznia 2012 roku.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych odmówił ubezpieczonemu prawa do renty z tytułu niezdolności do pracy, bo lekarze stwierdzili, że choroba kręgosłupa, na którą cierpi, pozwala mu na podjęcie zatrudnienia.

Zainteresowany nie przekazał do ZUS orzeczenia o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności (wydanego przez powiatowy zespół), z którego wynikało, że jest on co prawda zdolny do pracy, ale jedynie w warunkach pracy chronionej. To orzeczenie dostarczył sądowi okręgowemu, który rozpoznawał jego sprawę, kiedy odwołał się od decyzji ZUS.

Sędziowie uznali na podstawie opinii biegłych lekarzy, że zainteresowany może pracować. Zignorowali przy tym zupełnie orzeczenie o niepełnosprawności.

Zainteresowany wniósł apelację do sądu apelacyjnego, który tak samo jak sąd I instancji uznał, że renta mu się nie należy, bo tak stwierdzili lekarze, a dodatkowych opinii lekarskich nie potrzeba, bo te, którymi dysponowali sędziowie, są wystarczające.

Sędziowie sądu apelacyjnego nie dopuścili jako dowodu orzeczenia o niepełnosprawności, bo nie jest dokumentem, na podstawie którego ZUS podejmuje decyzję o przyznaniu człowiekowi renty. Tak wynika z przepisów ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.

Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego. Ten uchylił wyrok sądu apelacyjnego i kazał mu ponownie rozpoznawać sprawę po uwzględnieniu orzeczenia o niepełnosprawności.

Zdaniem sędziów przy ocenie niezdolności do pracy warunkującej prawo do renty nie mogą być pomijane orzeczenia o niepełnosprawności sprzed wydania decyzji przez ZUS, jak i po tym fakcie, ale przed wydaniem wyroku przez sąd pierwszej instancji.

Tak wynika z art. 47714 par. 4 kodeksu postępowania administracyjnego. Przepis ten nie ma natomiast zastosowania do postępowania apelacyjnego. Sąd II instancji, kiedy pozna nowy dowód dotyczący stanu zdrowia ubezpieczonego, powinien przekazać sprawę do rozpoznania organowi rentowemu i umorzyć postępowanie.

Sąd Najwyższy podkreślił, że możliwe jest wprawdzie niestwierdzenie niezdolności do pracy dla celów rentowych nawet przy umiarkowanym stopniu niepełnosprawności skarżącego, ale tylko wtedy gdy sądy na podstawie opinii biegłych dokonają wszechstronnej i rzetelnej oceny stanu zdrowia ubezpieczonego. A nie robią tego, gdy ignorują orzeczenie o niepełnosprawności.

ORZECZNICTWO

Wyrok Sądu Najwyższego z 17 stycznia 2012 roku, sygn. akt I UK 190/11