Wyrównanie wielu emerytalnego kobiet i mężczyzn na wyższym poziomie powinno być ostatnim elementem reformy. A rząd od tego zaczyna - mówi Danuta Wojdat, pełnomocnik ds. kobiet Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”.
Czy kobieta po 65. roku życia nie będzie miała możliwości podjęcia pracy, czy też nie będzie miała siły jej już wykonywać? Który z tych scenariuszy jest bardziej realny?
Dziś bardziej prawdopodobny jest scenariusz braku pracy dla osób w starszym wieku. Widać to chociażby po tym, co się dzieje z ludźmi, którzy stracą pracę po pięćdziesiątym roku życia. Oczywiście będą tacy, którzy ze względu na stan zdrowia nie będą w stanie tak długo pracować. Państwo powinno dawać im możliwość przechodzenia na emeryturę niższą. Mogłoby to być np. 80 proc. świadczenia, które by otrzymali, gdyby pracowali do pełnego wieku emerytalnego. Niewykluczone, że po jakimś czasie na takiej niższej emeryturze, po zregenerowaniu sił i przeszkoleniu mogliby ponownie podjąć pracę i zyskać wyższe świadczenia.