W sądach zapadają wyroki pozytywne dla poszkodowanych przez przepisy emerytalne. Dopuszczają wznowienie postępowania w związku z wyrokiem TK bez względu na to, ile czasu upłynęło od wydania decyzji ZUS.
1 stycznia 2013 r. zmieniły się zasady ustalania wysokości emerytury powszechnej przyznawanej osobom urodzonym po 31 grudnia 1948 r., które pobierały dotychczas wcześniejszą emeryturę. W tym roku kobiety z rocznika 1953, bo o nich mowa, osiągnęły wiek emerytalny. W konsekwencji zastosowanie znalazł do nich art. 25 ust. 1b ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1270 ze zm.) w nowym brzmieniu. Zgodnie z jego treścią podstawa wymiaru emerytury z tytułu osiągnięcia powszechnego wieku emerytalnego została pomniejszona o kwotę wcześniej wypłaconych świadczeń (wcześniejszych emerytur), co automatycznie przełożyło się na jej niższą wysokość.
Przepis ten budził wątpliwości i został zaskarżony do Trybunału Konstytucyjnego. Ten zaś, w wyroku z 6 marca 2019 r. (sygn. akt P 20/16) uznał, że narusza on zasadę zaufania obywateli do państwa i prawa, bowiem osoby, które zdecydowały się przejść na wcześniejszą emeryturę, nie wiedziały, że ta decyzja zaważy na wysokości ich świadczenia powszechnego.