Emerytalny zamęt, czyli mieszanie herbaty bez cukru [OPINIA]

autor: Grzegorz Osiecki26.11.2019, 09:18; Aktualizacja: 26.11.2019, 09:18
Grzegorz Osiecki

Grzegorz Osieckiźródło: DGP
autor zdjęcia: Wojtek Górski

Nasza reforma emerytalna kończy w tym roku 20 lat. Najbardziej głośni uczestnicy medialnej debaty mówią, że to czas na zmiany. I słychać to zarówno z lewicy, Konfederacji, jak i od osób mianujących siebie wolnorynkowcami.

Gdyby traktować ich głosy serio, to najwyższa pora na nowy system. Ale jaki? Nie bardzo wiadomo, bo propozycje są kompletnie rozbieżne. Lewica chce wrócić do systemu zdefiniowanego świadczenia, wolnorynkowcy chcą emerytury obywatelskiej, a Konfederacja chce znieść przymus ubezpieczeń w ZUS i mówi: „Niech każdy troszczy się sam”. Szczerze mówiąc, Konfederacja przynajmniej stawia sprawę bez owijania w bawełnę, dwie pozostałe propozycje to mieszanie herbaty bez dodawania cukru.

Żeby być uczciwym, od razu powiem, że z żadną z tych koncepcji się nie zgadzam. I myślę, że ich autorów dopadły zmory naszej cywilizacji. Po pierwsze: nieustannej nowości. Wszystko musi być nowe. Producenci samochodów czy smartfonów co roku pokazują nowy model. Jeśli wymieniane mają być sprzęty codziennego użytku, to czemu nie system emerytalny? Z tego punktu widzenia 2 0 l at to aż nadto. Mało kto bierze jednak poprawkę na to, że jak na razie znacząca część emerytur wypłacana jest według systemu zdefiniowanego świadczenia, który mieliśmy przed 199 9 r .

Jesteśmy w okresie przejściowym, który potrwa jeszcze kilkadziesiąt lat. Każdy ubezpieczony, który ma w swojej składce kapitał początkowy, jest reliktem starego systemu. Gdyby przyrównać system emerytalny do okresu życia smartfona, to jesteśmy dopiero kilka dni po premierze. Wprowadzenie nowego modelu wydaje się w takim razie bez sensu. Jeśli pojawia się jakiś problem, to producent załatwia to aktualizacją. Ale jak widać, system emerytalny jest mniej skomplikowany, skoro dopiero zaczyna wchodzić w życie, a już miałby być zmieniany.


Pozostało 72% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (5)

  • Inspektor Pracy -to smutne...(2019-11-26 09:38) Zgłoś naruszenie 41

    do Solidarności ....a jednak nic się nie zmieniło. Nawet pracownicy po 45 latach pracy z sobotami i świętami bez dni zamiennie wolnych jak to za komuny bywało ,bez wakacji i ferii ,zatrudniani często w szkodliwych i nieb warunkach pracy jak żródła Izotopowe ,rteć i jej opary ,wysok i nieb ciśnienia ,temp ,napięcia --nie mogą nawe tza PISu iść na emerytury.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Ubostwo emerytow w dolnej polowie swiadczen ZUS(2019-11-28 12:20) Zgłoś naruszenie 20

    Polowa emerytow z ZUS czyli znacznie ponad 3 mln seniorow otrzymuje swiadczenie ponizej 1600 zl netto, polowa kobiet czyli okolo 2 mln ponizej 1400 zl netto. Szczegolnie ciezka sytuacje z dolnej polowy emerytur ZUS maja samotni seniorzy/seniorki, ktorych liczba moze dochodzic do 1,5-2 mln osob. -------- Dochod w wysokosci 1400 zl dla 1-osobowego gospodarstwa, po uwzglednieniu przelicznikow ekwiwalentnych, oznacza tyle samo co dla rodziny 2+2DM kwota 2940 zl czyli 760 zl na 1 osobe po transferow socjalnych.

    Odpowiedz
  • Systemowy (2019-11-27 10:09) Zgłoś naruszenie 00

    Te systemy emerutalne tzw solidarnościowe to jak piramidy finansowe - jak będą nowi członkowie to się kręci są wypłaty dla starych ale jak nowych coraz mniej to i wypłaty małe . Ten system ma ponad 100 lat a nie 20 . Potrzebna nowa piramida ale co zrobić z ludzmi ktorym trzeba płacić ?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Polecane