W takiej sytuacji firma będzie musiała od tych umów odprowadzić składki na plany kapitałowe. Teoretycznie można temu zapobiec, ale dzisiaj nikt nie wie, w którą stronę pójdą wykładnia przepisów i orzecznictwo.
Reklama
Przepisy o pracowniczych planach kapitałowych już weszły w życie, ale pierwsze podmioty będą odprowadzać składki dopiero pod koniec roku. Przepisy są nowe i nie do końca da się przewidzieć ich skutki. Jedną z zagadek pozostaje wpływ uznania umowy o dzieło za umowę-zlecenie na obowiązek opłacania składek na PPK. Wszystko dlatego, że na plany kapitałowe mają duży wpływ także przepisy o ubezpieczeniach społecznych i działania ZUS.

Kto bierze udział

Obowiązek opłacania składek na pracownicze plany kapitałowe sukcesywnie będzie obejmować kolejne grupy osób zatrudnionych – terminy zastosowania ustawy w poszczególnych podmiotach określa art. 134 ustawy o pracowniczych planach kapitałowych (dalej: ustawa o PPK).
Zgodnie zapisami ustawy o PPK składki będą finansować osoby zatrudnione i podmioty je zatrudniające. Na mocy art. 2 pkt 18 ustawy o PPK pierwsze z tych pojęć obejmuje osoby zatrudnione:

Reklama
  • pracowników w rozumieniu kodeksu pracy, z wyjątkiem pracowników przebywających na urlopach górniczych i urlopach dla pracowników zakładu przeróbki mechanicznej węgla oraz młodocianych,
  • osoby fizyczne wykonujące pracę nakładczą, które ukończyły 18. rok życia,
  • członków rolniczych spółdzielni produkcyjnych lub spółdzielni kółek rolniczych,
  • osoby fizyczne, które ukończyły 18. rok życia, wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy-zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z art. 750 kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia,
  • członków rad nadzorczych wynagradzanych z tytułu pełnienia tych funkcji
‒ podlegających obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym z tych tytułów w Rzeczypospolitej Polskiej w rozumieniu ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (dalej: ustawa systemowa).
WAŻNE Umowa o dzieło zawarta z własnym pracodawcą stanowi rozszerzenie stosunku pracy, a wynagrodzenie z niej podwyższa podstawę wymiaru składek ze stosunku pracy.
W myśl art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy systemowej ubezpieczeniom emerytalnym i rentowym podlegają osoby fizyczne, które wykonują pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy-zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Na podstawie zaś art. 750 kodeksu cywilnego przepisy o zleceniu stosuje się odpowiednio do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami.
Zleceniobiorcy nie podlegają zatem składkom na PPK, jeżeli:
  • nie podlegają składkom społecznym, czyli są uczniami lub studentami do lat 26 (zob. art. 6 ust. 4 ustawy systemowej) lub są ubezpieczeni za granicą na podstawie art. 11 ust. 1 oraz ust. 2 pkt 1 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 883/2004 w sprawie koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego lub postanowień umowy o zabezpieczeniu społecznym;
  • podlegają jedynie dobrowolnym składkom na ubezpieczenia emerytalne i rentowe, czyli występuje u nich zbieg tytułów ubezpieczeniowych (np. pracują na etacie w innym zakładzie pracy i zarabiają tam co najmniej 2250 zł).
Natomiast wykonawca umowy o dzieło nie jest osobą zatrudnioną w rozumieniu przepisów o PPK i składek opłacać nie musi.

Wkracza kontrola

Okazuje się jednak, że wykonawca umowy o dzieło może podlegać składkom ZUS, a w konsekwencji także składkom na PPK. Zgodnie z art. 8 ust. 2a oraz art. 18 ust. 1a ustawy systemowej umowa o dzieło zawarta z własnym pracodawcą lub wykonywana na jego rzecz stanowi rozszerzenie stosunku pracy, a wynagrodzenie z umowy o dzieło podwyższa podstawę wymiaru składek ze stosunku pracy. Tymczasem składki na PPK będą naliczane od wynagrodzenia brutto, przez które rozumie się podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie emerytalne i rentowe uczestnika PPK (art. 2 pkt 40 ustawy o PPK). W efekcie w powyższych przypadkach, mimo że wciąż mamy do czynienia z umową o dzieło zawartą równolegle do stosunku pracy, to wynagrodzenia za wykonanie dzieła na podstawie umowy z własnym pracodawcą lub na jego rzecz podwyższa podstawę wymiaru ze stosunku pracy, a w konsekwencji podlega także wpłatom na PPK (oczywiście o ile osoba zatrudniona przystąpi do PPK).
Okazuje się jednak, że statystycznie częściej występuje trzecia możliwość, kiedy od umowy o dzieło trzeba zapłacić składki ZUS – płatnicy bowiem relatywnie rzadko zawierają umowy o dzieło równolegle do stosunku pracy. Znacznie częściej obowiązek płacenia składek powstaje w wyniku… działań kontrolnych ZUS.
Umowy o dzieło znalazły się bowiem na celowniku organu rentowego. ZUS często je kontroluje i uznaje (mniej lub bardziej zasadnie), że mamy do czynienia ze zleceniem. Czasami podważa nawet te umowy o dzieło, które nie powinny budzić wątpliwości. Standardowe zarzuty sprowadzają się w tym przypadku do dwóch kwestii:
  • jeżeli przedmiotem umowy jest usługa (czynność), to jest to umowa o świadczenie usług, a nie umowa o dzieło, a tym samym trzeba odprowadzić składki;
  • powtarzalność czynności świadczy o zleceniu – również ten pogląd nie wytrzymuje krytyki, przepisy kodeksu cywilnego nie wykluczają ponownego wykonania dzieła przez tę samą osobę.
Dzieło jest więc umową bardzo kuszącą dla stron z uwagi na brak składek, ale jednocześnie umową o podwyższonym ryzyku. Dobre przygotowanie umowy o dzieło może znacznie ograniczyć to ryzyko, ale go nie wyeliminuje.
Wyobraźmy sobie teraz, że mamy już obowiązek opłacania składek na PPK. Nasi zleceniobiorcy albo przystąpili do PPK, albo nie – przypominam, że osoby przed 55. rokiem życia przystępują do PPK z mocy ustawy, ale mogą zrezygnować z PPK, składając płatnikowi stosowną deklarację.
Minęło kilka lat i przychodzi ZUS na kontrolę, po czym okazuje się, że umowy o dzieło to zlecenie. Czy konieczność zapłaty składek emerytalnych i rentowych tak jak od zlecenia oznacza konieczność dokonania także wpłat na PPK? Okazuje się, że niekoniecznie – jednorazowa, krótka umowa o dzieło nie będzie podlegać tym składkom. Dzieje się z tego powodu, że zgodnie z art. 16 ust. 1 oraz art. 28 ust. 1 ustawy o PPK wpłat dokonuje się, począwszy od miesiąca następującego po miesiącu, w którym powstał stosunek prawny wynikający z umowy o prowadzenie PPK, a umowę o prowadzenie zawiera się po upływie trzeciego miesiąca zatrudnienia w podmiocie zatrudniającym, nie później niż do 10. dnia miesiąca następującego po miesiącu, w którym upłynął termin trzech miesięcy zatrudnienia. Przekładając to na bardziej zrozumiały język – w przypadku zatrudnienia „od pierwszego” umowa o prowadzenie PPK powinna być zawarta do 10. dnia 4. miesiąca, a w przypadku zatrudnienia w trakcie miesiąca – pracodawca (zleceniodawca) ma na to miesiąc dłużej. W efekcie nawet jeśli nastąpiło przekwalifikowanie umowy z dzieła na zlecenie, ale czas jej wykonania nie przekroczył trzech miesięcy, to nie powstaje obowiązek odprowadzania wpłat na PPK.

Zmiana kwalifikacji

Co jednak w przypadku, gdy umowa o dzieło byłaby wykonywana dłużej albo wystąpiłby ciąg następujących po sobie umów o dzieło? Przekwalifikowanie umowy oznacza, że mamy do czynienia ze zleceniem w rozumieniu ustawy ZUS, a w konsekwencji z osobą zatrudnioną w rozumieniu ustawy o PPK. Problemy może stworzyć art. 17 ustawy o PPK, zgodnie z którym jeżeli podmiot zatrudniający nie dopełni obowiązku zawarcia umowy o prowadzenie PPK nie później niż do 10. dnia miesiąca następującego po miesiącu, w którym upłynął termin trzech miesięcy zatrudnienia, przyjmuje się, że w pierwszym dniu po upływie tego terminu z mocy prawa powstał stosunek prawny wynikający z umowy o prowadzenie PPK pomiędzy osobą zatrudnioną a instytucjami finansowymi, z którymi podmiot zatrudniający zawarł umowę o zarządzanie PPK. Umowę o prowadzenie PPK uważa się za zawartą na warunkach wynikających z umowy o zarządzanie PPK.
W efekcie już tylko krok do następującego ciągu logicznego:
  • wykonywana powyżej trzech miesięcy umowa o dzieło została uznana za zlecenie, co oznacza, że zleceniodawca powinien zawrzeć w imieniu zleceniobiorcy umowę o prowadzenie PPK;
  • jeżeli tego nie zrobił, zleceniobiorca (do niedawna wykonawca dzieła) przystąpił do PPK na warunkach wynikających z umowy o zarządzanie, a tym samym zleceniodawca (do niedawna zamawiający) naruszył przepisy o PPK i pozostaje w zwłoce z odprowadzaniem składek do instytucji finansowej, z którą zawarł umowę o zarządzanie.
Ustawodawca twierdzi, że PPK ma charakter dobrowolny. Tymczasem dla osób pełnoletnich, które nie ukończyły 55. roku życia, PPK jest obowiązkowy z możliwością rezygnacji. Osoby te bowiem domyślnie przystępują do PPK (z mocy prawa), a dopiero w wyniku złożenia deklaracji o wystąpieniu mogą uniknąć obowiązku opłacania składek. W efekcie zleceniobiorca poniżej 55. roku życia, który nie złoży deklaracji, po prostu jest w PPK. Brak stosownego wyłączenia pozwala twierdzić, że analogicznie jest w przypadku zleceniobiorcy, który nabył ten status w wyniku przekształcenia przez ZUS umowy o dzieło.

Problem za kilka lat

Trzeba jednak mieć na uwadze, że mowa o nowych przepisach i nie do końca wiadomo, w którą stronę pójdzie orzecznictwo sądowe. Na dodatek omawiany problem będzie miał znaczenie dopiero za kilka lat, a do tej pory przepisy mogą się zmienić wielokrotnie. Zakładając jednak, że stan prawny nie ulegnie w tym zakresie zmianom, a interpretacje będą zgodne z niniejszym opracowaniem, zasadne wydaje się tylko jedno rozwiązanie – należy zbierać od wykonawców umów o dzieło przed 55. rokiem życia deklaracje o nieprzystąpieniu do PPK. Oczywiście uznając, że dzieło nie podlega ZUS, jest to bezprzedmiotowe. Jednak przepisy nie stwierdzają, że nie można zbierać takich deklaracji od osób innych niż osoby zatrudnione (np. wykonawców dzieł).
Mimo że pozornie takie działanie (zbieranie deklaracji o nieprzystąpieniu do PPK od osób, które nie podlegają PPK) wydaje się bezsensowne, uznanie w przyszłości przez organ rentowy naszego dzieła za zlecenie nie wywoła wtedy skutków w zakresie PPK. Jednocześnie podczas kontroli lepiej nie przyznawać się do takiego postępowania, bo w oczach ZUS może to świadczyć, że firma liczyła się z przekwalifikowaniem umowy, a więc zapewne działała świadomie, nazywając zlecenie dziełem.
Czy zatem brać deklaracje od wykonawców umów o dzieło? W przypadku pojedynczych umów jest to bezprzedmiotowe. W przypadku umów wykonywanych przez dłuższy czas oraz umów powtarzalnych wygląda to jednak inaczej. Ryzyko uznania ich za zlecenie jest wyższe, a tym samym postępowanie nabiera większego sensu. W efekcie jeżeli podmioty zatrudniające zawrą już umowę o zarządzanie, należy uznać za rozsądne branie oświadczeń o nieprzystąpieniu do PPK także od wykonawców dzieł.
Podstawa prawna
Art. 2 pkt 18 i 40, art. 16 ust. 1, art. 17 oraz art. 28 ust. 1, art. 134 ustawy z 4 października 2018 r. o pracowniczych planach kapitałowych (Dz.U. poz. 2215).
Art. 750 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. ‒ Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1025 ze zm.).
Art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 6 ust. 4, art. 8 ust. 2a, art. 18 ust. 1a ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 300 ze zm.).
Art. 11 ust. 1 oraz ust. 2 pkt 1 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 883/2004 z 29 kwietnia 2004 r. w sprawie koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego (Dz.Urz. UE z 2004 r. L 166, s. 1 ze zm.).