Od przyszłego roku matka, która urodziła i wychowała co najmniej czworo dzieci, po ukończeniu 60 lat będzie mogła się ubiegać o zupełnie nową pomoc – rodzicielskie świadczenie uzupełniające. Takie samo wsparcie będzie przysługiwać mającemu 65 lat ojcu co najmniej czworga dzieci. Warunkiem jest, by je wychował – na przykład po śmierci ich matki albo porzuceniu przez nią rodziny.



Taką pomoc przewiduje projekt ustawy o rodzicielskim świadczeniu uzupełniającym przygotowywany przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Został on właśnie upubliczniony w wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów (pod nr. UD424).
Celem nowego instrumentu ma być zapewnienie środków do życia osobom, które zrezygnowały z pracy lub jej nie podjęły ze względu na wychowanie dzieci. Ma przeciwdziałać ubóstwu tych osób.
Reklama
– Wbrew wcześniejszym zapowiedziom nie są to emerytury matczyne. Rząd musiał nazwać ten sposób pomocy świadczeniem uzupełniającym, bo emerytura w polskim systemie ubezpieczeniowym wiąże się z opłacaniem składek – wyjaśnia Bogusława Nowak-Turowiecka, niezależny ekspert ubezpieczeniowy.
Tłumaczy, że proponowana konstrukcja jest bliższa świadczeniom specjalnym przyznawanym przez premiera lub prezesa ZUS.
Pieniądze będą przyznawane na wniosek osoby zainteresowanej, która nie ma niezbędnych środków utrzymania, przez prezesa ZUS lub KRUS w drodze decyzji administracyjnej. Przed jej podjęciem zostaną sprawdzone dochody wnioskodawcy. Będzie on zobowiązany złożyć oświadczenie, czy pracuje, prowadzi inną działalność zarobkową, pobiera inne świadczenia na podstawie odrębnych przepisów lub posiada gospodarstwo rolne. Autorzy projektu sygnalizują także konieczność złożenia zaświadczenia z urzędu skarbowego, które potwierdzi źródła przychodów oraz ich wysokość.
Wsparcie będzie przysługiwać w wysokości najniższej emerytury. Do tej kwoty zostanie też podniesione świadczenie z ZUS lub KRUS, jeśli wnioskodawca pobiera je w niższej wysokości.
Wnioski o wypłatę będą mogli składać obywatele naszego kraju, osoby mające prawo pobytu lub prawo stałego pobytu w Polsce oraz obywatele Unii Europejskiej i krajów zrzeszonych w Europejskim Stowarzyszeniu Wolnego Handlu (EFTA).
– Wprowadzenie tego rozwiązania jest bardzo ważne. W obecnym systemie kobiety zajmujące się wychowaniem dzieci nie mogą bowiem samodzielnie opłacać bezterminowo składek emerytalnych. A to dlatego, że jeżeli okres dobrowolnych ubezpieczeń przekroczy 10 lat, przestaje obowiązywać gwarancja wypłaty minimalnego świadczenia – podkreśla Bogusława Nowak-Turowiecka.
Etap legislacyjny
Projekt na etapie prac w MRPiPS; planowany termin jego przyjęcia przez rząd to IV kwartał tego roku